Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

20 ambitnych ptasiarzy

20 ambitnych ptasiarzy

26.02.2018
Czyta się kilka minut
Pod koniec lutego zjawił się na mojej liście pierwszy skowronek, znak, że ziemia wciąż się jeszcze kręci, a po zimie nastanie wiosna. Za nim ciągnęła reszta awangardy – czajki, żurawie i gęsi.
FRANCISZEK MAZUR / AGENCJA GAZETA
R

Rok temu, w połowie stycznia, postanowiłem skupić się na skali mikro. Obserwować ptaki lokalnie. Przez rok. Na ulicy, w dzielnicy, w granicach miasta. Rozglądać się na podwórku, na skwerze i w parku. Odwiedzić bocznicę kolejową i dzikie, zabagnione śmietnisko koło trasy wylotowej, które mijałem tyle razy. Wcelować palcem na mapie w jakieś miejsce na peryferiach, gdzie kartofliska zaczynają się tuż za płotem strzeżonych osiedli. Wybrać się w nieznaną część miasta, z nic niemówiącą nazwą, z dala od zwartego centrum. Czy ktoś odwiedza te miejsca? Przecież i tam musi być przyroda do podglądania, dzikie życie w zasięgu roweru i komunikacji miejskiej.

Eksperyment musi mieć pozory naukowości, otworzyłem więc uroczyście plik „warszawski_wielki_rok.doc” i zacząłem listę. Poranek po sylwestrze jest zawsze cichy i martwy, przyroda wyczekuje skulona ze strachu. Nie wiem dokładnie, jaki...

6541

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Umiejętmości rozróżniania gęsi po głosie, odnalezienia dzierzby w Warszawie, znajomych liczących napotkane gatunki. Ja jestem wciąż, od 30 lat, na początku ornitologicznej przygody. Zawsze mam wątpliwości przy identyfikowaniu drapieżników. I tylko uwielbiam chwilę, gdy jadąc S11 do Szczecina, nad drogą pojawia się majestatyczny bielik. Albo stado czajek buszuje na łące, przy stawku w okolicach Poznania. Czekam na dzień powrotu szpaków mieszkających pod dachem mojego domu. W ub. roku przyleciały 1 marca, w tym roku wciąż ich nie ma. Pozdrawiam i życzę kolejnych ciekawych gatunków na Pana drodze

Jak widać każde miejsce do obserwacji przyrodniczych jest dobre, w żadnym razie miasta nie są jakąś pustynią pod tym względem, jak pewnie wiele osób sądzi. Ciekawa jestem, ile gatunków znalazłabym w swojej okolicy, mam i miasto i łąki i las w pobliżu, tylko takiej wiedzy ornitologicznej brak. Chyba spróbuję chodzić na spacer z atlasem ptaków Polski

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]