Reklama

Żywot Dominica

Żywot Dominica

15.02.2021
Czyta się kilka minut
Międzynarodowy Trybunał Karny uznał Ugandyjczyka Dominica Ongwena winnym zbrodni wojennych. Zanim stał się katem, Ongwen sam był ofiarą: dzieckiem-żołnierzem.
Dominic Ongwen na sali sądowej Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, 4 lutego 2021 r.
J

Jestem niewinny, to mnie stała się krzywda!” – mówił przed czterema laty, gdy zaczynał się jego proces w Hadze. Sędzia zapytał, czy chce, by odczytać mu, o co jest oskarżany. Dominic Ongwen, ubrany w pierwszy w życiu garnitur i krawat, odparł z kamienną twarzą, że szkoda na to czasu. „Z każdych pięciu słów, jakie tu zostaną powiedziane, tylko dwa będą może prawdą – rzekł. – Zabija Boża Armia, a Bożą Armią jest Joseph Kony, nie ja. Chwała niech będzie Bogu Wszechmogącemu za stworzenie nieba i ziemi, i wszystkich jej mieszkańców!”.

Boża Armia Oporu to partyzantka, która działała w jego rodzinnych stronach, na północy Ugandy, gdy był jeszcze dzieckiem. Założyli ją byli żołnierze z armii rządowej, aby walczyć z nowym przywódcą kraju, który pokonał ich w wojnie domowej i pozbawił władzy.

Ten nowy przywódca nazywał się Yoweri Museveni i wywodził się z zachodniej Ugandy, a...

14059

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]