Reklama

Znowu apokalipsa

Znowu apokalipsa

24.08.2020
Czyta się kilka minut
Strach przed byciem zjedzonym jest w Polsce wbrew pozorom wcale nierzadką fobią.
T

Trudno nam znaleźć racjonalne powody dla pobudzenia związanego z ostatnią wymianą ministrów. Po prostu nie wiadomo, dlaczego ci panowie byli ministrami, dlaczego utracili te posady i podobnie nie wiadomo, dlaczego ministrami zostali akurat ci nowi, a nie jacyś inni. To są zagadki, zważmy, bez odpowiedzi na jakimkolwiek poziomie. Na sypiące się zewsząd pytania, dlaczego te zmiany są w ogóle przeprowadzane i dlaczego akurat teraz, nikt w kraju – od pełnego ogromnych węgorzy Bugu po lazurowe meandry Odry, włącznie z premierem, prezydentem i prezydentówną – nie zna odpowiedzi. Nikt tego nie wie – od wyszczerbionej żyletki Tatr Wysokich po, zaznaczamy z naciskiem, pracujące pełną parą smażalnie środkowego Pomorza.

Owszem, był moment, gdy podjęliśmy drobny wysiłek zapoznania się z sytuacją i przesylabizowaliśmy na głos, z trudem, fragment treści wytworzonej ostatnio przez aparat...

4376

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W przebogatej twórczości pisarskiej tzw. zachodu można trafić na praktycznie każde możliwe poglądy, ale aby ekstrema ukazywać jako postulaty głównego nurtu. Dorobek zawodowy pana Rau powinien nauczyć go pewnego krytycyzmu dla słowa drukowanego. Wystarczy zapoznać się z naszą prasą prawicową.

A mianowicie wprost z utworu barda "Solidarności", Jacka Kaczmarskiego: "Kanapka z człowiekiem". ;-)

Pierwsze wrażenie jest takie, że znowu wyciągnęli skądś jakiegoś wariata skoro takie bzdury gada. Jest to tak absurdalne, że postanowiłam jednak sprawdzić skąd Rau mógł mieć taki pomysł. I wyszło, że nie jest to pomysł pana Rau, tylko prawdziwa propozycja szwedzkiego uczonego podczas konferencji w Sztokholmie w 2019: cytat z NY Post - wklejam po angielsku niestety. "Stockholm School of Economics professor and researcher Magnus Soderlund reportedly said he believes eating human meat, derived from dead bodies, might be able to help save the human race if only a world society were to “awaken the idea.” Soderlund’s argument for human cannibalism was front and center during a panel talk called “Can You Imagine Eating Human Flesh?” at the Gastro Summit, reports the Epoch Times. “Conservative” taboos against cannibalism, he said, can change over time if people simply tried eating human flesh. ". Dalej mi trudno w to uwierzyć ale wygląda na to, że Rau sobie rzeczywiście kanibalizmu nie wymyślił. Może Soderlund żartował, a Rau nie ma poczucia humoru? Boję się, że niestety nie.

Proponuję przeczytać artykuł w "Polityce" o głupocie pana Raua.:))) Wówczas dowie sie Pan, ze figura retoryczna Soderlunda była nieco inna. Po prostu z lekka przesada snuł wizje na przyszłość, co to bedzie po zmianie klimatu:))) Powoływanie sie na NY Post to tak jakby powoływać sie na "Nie" lub "Gazetę Polska". "In 2017, the New York Post was reported to be the preferred newspaper of U.S. President Donald Trump, who maintains frequent contact with its owner, Rupert Murdoch", co wiele wyjaśnia. Inną rewelacją NY Post bioracego przykład z brytyjskiego szmatławca "The Sun" jest ekscytujaca wieść: "Headless body in topless bar":))))

Proszę zapoznać się z artykułem pana Rzeczkowskiego na stronie Polityki, gdzie opisano mechanizm manipulacji tej wypowiedzi. Maczał tam palce nasz Wielki Wschodni Brat.

Myślę, ze nalezałoby spytać pana Kanthaka, który odwiedzał jatki miesne dla LGBT w San Francisco, czyje było to mieso. To by wiele wyjaśniało...

Jak to czyje? Przecież to oczywiste, że właściciela sklepu.

Pewnie tak. Tylko czy ktos widział ostatnio jego zone?

Czyżby ktoś ostatnio obejrzał "Delicatessen", smakowite wątki z tej historii są nader bieżące, oczywiście w publicystyce.

Stary film....:))))

Stary Prowincjusz...

Stara Kalina.....

A Wisłą znowu płyną gówna. I pomyśleć, że ten nieodpowiedzialny człowiek z warszawskiego ratusza był o krok o zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Ciekawe skąd się biorą tacy nieodpowiedzialni ludzie, którzy głosują na nieodpowiedzialnego człowieka. Czy to jest skaza charakteru czy też może błędny ogląd rzeczywistości powiązany z podatnością na manipulacje. Ciekawe jak się przełożą fekalia w Wiśle na popularność Nowej Solidarności. Nie wykluczam, że nasze elity zatkają nosy i znowu powiedzą: "Polacy nic się nie stało".

Wreszcie mi Pan otworzył oczy! Jak ja mogłam głosować na faceta, który rozmyslnie, po nocy wierci dziury w rurach oczyszczalni!!! Moze dlatego, ze jego przeciwnik przez swoją absolutną amoralność, cynizm i chłopska demoralizację znacznie przyczynił się do upadku państwa i przekazania go w ręce autorytarnego gangu. Co zaś do poprzednika pana Trzaskowskiego, czyli póżniejszego prezydenta RP, a wiec kolegi pana Dudy - głos z Twittera: "Dziś widać najlepiej, dlaczego w Warszawie nie powinno być ulicy Lecha Kaczyńskiego - awarie oczyszczalni ścieków bezpośrednio go obciążają, a naprawy muszą organizować jego następcy. Miasto nie może uhonorować takiej osoby nadaniem ulicy jego imienia." Od siebie dodam, ze "Czajka" była budowana w latach 1976-1991, a za prezydentury Kaczyńskiego w stolicy nie wykonano zadnego remontu mimo alarmujacych wieści. Dokonała tego dopiero Hanna Gronkiewicz-Waltz w 2012. Co do tej dziury wywierconej przez Trzaskowskiego - dla warszawiaków nic sie nie stało, bo ścieki są ozonowane. No i - jak za prezydenta Kaczyńskiego - mozemy przez kilka dni nie pić wody z kranu:)))

Lech Kaczyński był prezydentem miasta stołecznego Warszawy w latach 2002-2005 zaś rozbudowa i modernizacja Czajki miała miejsce w latach 2008-2012. Czytałem tekst inżyniera, który opisywał jak ta modernizacja wyglądała. Przyjaciele , znajomi i znajomi znajomych ówczesnych władz Warszawy dokonali wszelkich starań aby wydać mało a zarobić dużo. Doprawdy wybudowanie kolektora nie jest aż tak bardzo skomplikowane jak lot w kosmos. Wystarczyło jedynie dopilnować aby prace były wykonane prawidłowo tak jak ma to miejsce w wielu innych miastach na świecie. Tylko tyle.

Żadne "dane" techniczne nie zmienia sytuacji. Walczymy z PiS-em do upadlego, a Trzaskowski zeby nawet przejechał na pasach zakonnice w ciąży - jest naszym faworytem:)))

Prości ludzie jak ja - których jest zdecydowana większość - kierują się zdrowym rozsądkiem więc nie głosują na nieudaczników, pyszałków i megalomanów. Przyszłość widzę więc w jasnych barwach z tęczą tam gdzie trzeba czyli na niebie.

Problem jest ten, ze tych "prostych ludzi" jest ciut za duzo

Znawco zagadnień inżynierskich, dzwoniłeś Pan już do Banasia? Spróbuj pan, może odbierze.

Rząd Rafałowi pomoże.

Ja myślę, w koncu te łobuzy tez korzystaja z Wisły:))) A na marginesie - cos za dużo tych awarii. Już ta poprzednia wygladała tak, jakby ktos wyrąbał dziurę kilofem. Przestępcza banda jest zdolna do wszystkiego

... czyli teorie spiskowe. Opozycja dawno już prześcignęła PiS w poszukiwaniu spisków. Pamiętam jak powszechnie podejrzewano Macierewicza, że szykuje Obronę Terytorialną do sponiewierania opozycji. A dziś Minister Obrony Narodowej znowu uruchamia wojsko dla ratowania narodu. Może rzeczywiście już czas na budowę oczyszczalni ścieków po drugiej strony Wisły. Sadzę, że taką inwestycję lepiej od Trzaskowskiego poprowadziłby jakiś porządny komisarz z PiSu.

Wybija szambo i politycy i komentatorzy amatorzy czują się jak ryby w wodzie. Ja bym jednak zostawił hydraulikom to co hydrauliczne. No chyba, że faktycznie na gównianej robocie najlepiej wyznają się właśnie nasi reprezentanci.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]