Reklama

Żarty się skończyły

Żarty się skończyły

06.11.2017
Czyta się kilka minut
W latach 70. i 80. był twarzą polskiej satyry politycznej. Dziś Jan Pietrzak – jak czasem żartują jego dawni współpracownicy – widzi siebie w roli instytucji. Najlepiej państwowej.
Jan Pietrzak podczas gali Człowieka Roku „Gazety Polskiej”, „Nowego Państwa” oraz Klubów Gazety Polskiej, Warszawa, 30 stycznia 2012 r. GRZEGORZ JAKUBOWSKI / PAP
T

To już do tego doszło, że nawet „Tygodnik Powszechny” chce o mnie pisać? – ironizuje Pietrzak poproszony o rozmowę. – Zgoda, ale najwcześniej za kilka dni. Muszę się przygotować do koncertu, który poprowadzę w niedzielę – zastrzega. Nie uda się nam więc porozmawiać.

Napięty harmonogram czy ostrożność? Większość znajomych satyryka na samo brzmienie jego nazwiska reaguje wysoko podniesioną gardą, jakby nie chcieli mu szkodzić.

– Od kilku lat nie wypowiadam się publicznie na temat Pietrzaka – ucina Daniel Passent, dziennikarz „Polityki”, w latach 70. współpracujący z Kabaretem Pod Egidą. – Wszystko, co miałem do powiedzenia na ten temat, zawarłem w książce „Passa”, do której pana odsyłam.

– Mąż nie potrafi wspominać tamtych czasów bez odniesienia do tego, co Jan Pietrzak robi obecnie, a oceniać jego bieżącej działalności artystycznej po prostu nie chce – to już...

17701

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Każdemu trochę odbija na starość. Może Pietrzak trochę odleciał ale zdecydowanie nie tak daleko jak biskup Pieronek. O czym tu zresztą gadać. Pietrzak trzeźwo ocenia sytuację polityczna w Polsce. https://www.youtube.com/watch?v=ZKU3boCpAsA

winna jeszcze przywrócić cenzurę. Kandydata na I cenzora RP już mają. Będzie się mógł spalać, dla dobra umiłowanej Ojczyzny.

Jasne, zaraz padnie argument: a co z Konstytucją ? Osobiście uważam, że PiS zrobił wielki błąd zachowując się starotestamentowo ( PO zawłaszczyło Trybunał przed oddaniem władzy więc PiS później zrobił to samo tylko w drugą stronę ). Nawet jeśli obecnie jest mniej prawa ( w sensie przestrzegania jego litery ) to niewątpliwie jest więcej sprawiedliwości. Coraz więcej ludzi mówi tak: "nie głosowałem na PiS ale teraz widzę, że obecna władza robi coś sensownego dla Polski i Polaków." Nie tęsknie za poprzednią władzą, ani nawet odrobinkę nawet jeśli irytuje mnie TV PiS i niektórzy ministrowie.

Czy Pan uznaje, że obsadzanie stanowisk na zasadzie - mierny ale wierny - służy Polsce i Polakom? Czy Pan wie, że prawo ustanawia parlament? PIS mając większość w parlamencie może najpierw zmienić prawo, a potem wprowadzać zmiany zgodne z literą prawa. Lecz jest inaczej, wolą przyzwyczajać ludzi, że prawo to jakiś głupi wymysł. Nie należy się nim przejmować. Jeżeli działają niezgodnie z prawem to zawsze "dla dobra Polski".

O odlotach ks. bskpa Pieronka nie dyskutuję, bo nie jeżdżę z nim na lotnisko. Natomiast nie uwierzę, że prenumeratę TP wykupił troll pisowski. Naprawdę trolku?

W przeciwieństwie do wielu zwolenników PO - a znam ich całe mnóstwo - jestem człowiekiem uczciwym i płacę za prenumeratę Tygodnika, od wielu zresztą lat. Wypowiedzi biskupa Pieronka są bardzo jednostronne i świadczą o - ujmę to dyplomatycznie - nie najlepszym poinformowaniu. A ty co tu robisz ? Przyszedłeś sobie ponarzekać na polski Kościół ?

Podobne teksty

Marcin Żyła, Michał Kuźmiński, Bogdan de Barbaro
Wojciech Mann, Bartek Dobroch, Przemysław Wilczyński
Michał Kuźmiński, Marcin Żyła, Bogdan de Barbaro

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]