Reklama

Zapoznany reformator

Zapoznany reformator

07.01.2019
Czyta się kilka minut
Kazania nowego proboszcza katedry w Zurychu początkowo nie były wywrotowe; jednak to pierwsze z nich, wygłoszone 500 lat temu, 1 stycznia 1519 r., uważa się za początek szwajcarskiej reformacji.
DOMENA PUBLICZNA
U

Ulrich Zwingli działalność publiczną zaczął od zwalczania kondotierstwa. Uzbrojona w kopie piechota szwajcarska uchodziła w Europie za niezwyciężoną. Zwingli, były kapelan jednego z oddziałów, uznał, że służba najemna uwłacza ludzkiej godności (w lipcu 2018 r. do jego poglądów nawiąże 153 pastorów szwajcarskich, krytykując władze swojego kraju za sprzedaż broni do stref konfliktów).

Z czasem, pod wpływem Lutra, zaczął wzywać do odnowy Kościoła. W 1522 r. podczas Wielkiego Postu kilkunastu mieszkańców Zurychu uraczyło się smażoną kiełbasą. Zostali aresztowani; Zwingli stanął w ich obronie, przywołując nauczanie Pawła: królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije. Wszedł w konflikt z hierarchią kościelną, zakończony zerwaniem. Wspierany przez władze miasta, zlikwidował msze, uchylił celibat, usunął z kościołów organy i obrazy. Głosił, że obecność Chrystusa w Eucharystii jest jedynie symboliczna (co poróżniło go z Lutrem), sformułował teorię predestynacji.

Reformy nie przyjęły leśne kantony Szwajcarii. Wybuchła wojna, zakończona w 1531 r. klęską protestantów pod Kappel. Rannego Zwingliego zwycięzcy dobili, po czym poćwiartowali i spalili jego ciało. Dzieło przetrwało: wkrótce w Genewie rozpoczął działalność Jan Kalwin, który usystematyzował i przejął część teologicznej spuścizny Zwingliego. ©℗

Czytaj także: 500 lat reformacji - dodatek specjalny "Tygodnika Powszechnego"

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]