Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zamykacze wystaw

Zamykacze wystaw

09.06.2015
Czyta się kilka minut
Komu zależy na cenzurowaniu sztuki? Komentarz Piotra Kosiewskiego
Praca Ireny Kalickiej z cyklu Koń jaki jest każdy widzi / Galeria F.A.I.T
Praca Ireny Kalickiej z cyklu Koń jaki jest każdy widzi / Galeria F.A.I.T
W

W ostatnich latach politycy i urzędnicy jakby stali się mniej aktywni. Nie próbowali przesadnie wpływać na to, co można było zobaczyć w galeriach. Nie było chętnych na poprawianie „niesłusznych” dzieł, jak pamiętnej rzeźby „La nona ora” Maurizio Cattelana, czy do biegania z szablą po wystawienniczych salach. Burzliwe lata przełomu XX i XXI wieku wydawały się odległą przeszłością. Niesłusznie.

Przed kilkoma dniami ujawniono, że w ostatniej chwili wycofano się z zaprezentowania „Ostatniej Wieczerzy” Macieja Świeszewskiego w polskim pawilonie na EXPO w Mediolanie. Była to decyzja Ministerstwa Gospodarki odpowiadającego za polski pawilon. Uznano, że obraz – nagrodzony przez Episkopat Polski – może urazić uczucia religijne. Z kolei w ostatnich dniach maja uczestnicy przygotowywanego przez Fundację Kultura dla Tolerancji Trans*Festiwalu zorganizowali burdę na otwarciu wystawy „Koń jaki jest każdy widzi” Ireny Kalickiej w krakowskiej galerii F.A.I.T. Chcieli doprowadzić do usunięcia z wystawy prac uznanych przez nich za rasistowskie (wcześniej z programu Festiwalu wykreślona została sama wystawa).

Zaskakujący był pomysł pokazania na EXPO tego olbrzymiego (5 na 9 metrów) i dość osobliwego obrazu, w którym artysta w roli apostołów zgromadzonych w Wieczerniku obsadził gdańską elitę. Można zastanawiać się, jaki ma on związek z problematyką samej wystawy, organizowanej w tym roku pod hasłem „Wyżywienie planety, energia dla życia”. Podobnie, można się spierać o fotografie Kalickiej przedstawiające osoby pomalowane na czarno (podobny typu makijażu, tzw. Blackface, stosowano niegdyś w teatrze i kinie dla przestawienia osób czarnych, które nie mogły same występować w spektaklach czy filmach).

Oba przypadki są bardzo różne. Łączy je jednak jedno: znalazły się osoby, które zamiast dyskusji o tych dziełach zdecydowały się na użycie siły. W przypadku Kalickiej fizycznej, uznając zapewne, że same mogą decydować, co jest słuszne moralnie, a co powinno zostać zakazane. W przypadku Świeszewskiego – co jest znacznie groźniejsze – politycznej, by uchronić innych przed domniemaną urazą. Antyrasistowscy aktywiści i ministerialni urzędnicy raczyli zapomnieć, że istotą demokracji jest dyskusja. Jest w niej miejsce na spór czy protest, ale nie na cezurę. Niezależnie od celów przyświecających tym, którzy po nią sięgają.

 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk sztuki, dziennikarz, redaktor, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]