Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zakochani w Matejce

Zakochani w Matejce

13.07.2010
Czyta się kilka minut
Tomas Venclova: Na Litwie popularne jest mniemanie, że rzekoma "ucieczka Litwinów" pod Grunwaldem była w istocie manewrem, którego Litwini nauczyli się od Tatarów, i który zadecydował o zwycięstwie. Rozmawiała Patrycja Bukalska
P

Patrycja Bukalska: W XIX i XX wieku pamięć Grunwaldu, na Litwie występującego pod nazwą Žalgiris, miała szczególne znaczenie dla kształtowania się tożsamości narodowej Polaków. A dla Litwinów?

Tomas Venclova: Niewątpliwie także. Grunwald zaczął odgrywać taką rolę w epoce litewskiego narodowego odrodzenia, tzw. rewolucji filologicznej, czyli w II połowie wieku XIX. Młoda inteligencja litewska organizowała wtedy prasę w swoim języku, wydawaną za granicą i zabronioną przez carat, a przenoszoną do kraju kontrabandą. Litwini zdobywali wtedy świadomość i tożsamość narodową. Ale znaczącym faktem dla litewskiej świadomości narodowej Grunwald pozostawał także w okresie międzywojennym. Z kolei w czasie okupacji radzieckiej władze ZSRR próbowały wykorzystać pamięć o Grunwaldzie dla propagandy antyniemieckiej, tak samo zresztą jak w Polsce: postawiono np. wtedy "kamień grunwaldzki" na terenie zamku Giedymina w Wilnie.

Ciekawostką jest, że wielkie znaczenie dla Litwinów miał znany obraz Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem". Jego reprodukcje wisiały i w muzeach, i w mieszkaniach prywatnych - nawet w czasach okupacji. Głównie temu obrazowi zawdzięcza swój kult Wielki Książę Witold.

Historycy i nie tylko oni długo toczyli spory o to, kto tak naprawdę wygrał tę bitwę: Polacy z pomocą Litwinów czy Litwini z pomocą Polaków. Litwini oczywiście preferowali tę drugą wersję. Skąd taka rywalizacja?

Ten spór uważam za dziecinadę. Litwini obrażają się na twierdzenie kronikarza Jana Długosza, że ich wojska uciekły z pola walki i są wdzięczni właśnie Matejce, a także Sienkiewiczowi, którzy sytuowali Litwinów właściwie w centrum bitwy. Bardzo popularne jest mniemanie - chyba wywodzące się od Karola Szajnochy [polski XIX-wieczny historyk i działacz niepodległościowy, autor monumentalnego dzieła "Jadwiga i Jagiełło", wydanego w latach 1855-56 we Lwowie, które na ziemiach polskich stało się bestsellerem - red.] - że "ucieczka Litwinów" była w istocie manewrem, którego Litwini nauczyli się od Tatarów, a który zadecydował o zwycięstwie. Litwini obrażali się także na film Aleksandra Forda "Krzyżacy" z 1960 r., gdyż Witold prawie w nim nie występuje, a Litwini są ucharakteryzowani na dzikusów. A kiedy Rosjanie ze swojej strony zawsze podkreślali rolę, chyba niewątpliwą, pułków smoleńskich, rodziło to mocne litewskie resentymenty...

My, Litwini, zgadzaliśmy się chyba tylko co do tego, że Jan Žižka [czeski najemnik w służbie polskiej, później przywódca czeskich husytów - red.] oraz Tatarzy przyczynili się do wiktorii - no i Polacy, w pewnym niewielkim stopniu... Dziś chyba czas zapomnieć o tych sporach, one są nie do rozwiązania.

W czasie swego odrodzenia narodowego Litwini krytycznie oceniali trwającą kilkaset lat unię z Polską, zarzucali nam np. polonizację litewskich elit. Jaką rolę ta wspólna historia odgrywa dziś?

Litewski paradygmat historyczny zmienia się, choć bardzo powoli. Dzisiaj czasy unii polsko-litewskiej nie są już uważane za czas klęski dla Litwy.

TOMAS VENCLOVA (ur. w 1937 r. w Kłajpedzie) jest litewskim poetą i tłumaczem. Od młodości związany z litewską i rosyjską opozycją antykomunistyczną. W latach 70. działał w litewskim ruchu obrony praw człowieka, współpracował z "Kroniką Kościoła Katolickiego na Litwie", głównym wydawnictwem podziemnym. Zagrożony represjami, uciekł do USA, gdzie wykładał na uczelniach; obecnie jest profesorem na Uniwersytecie Yale. Tłumaczył polską poezję na język litewski; jest członkiem redakcji kwartalnika "Zeszyty Literackie". Mieszka w USA, a czasowo przebywa w Wilnie oraz Krakowie.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]