Zagadka Tolkiena

„Hobbit. Bitwa pięciu armii”: ostatnia część ekranizacji sagi J.R.R. Tolkiena, która trafia do kin, to właściwie film wojenny – zmaganie dobra ze złem, gdzie dobro wygra, choć chwilowo (na nowo konflikt wybucha w trylogii „Władca pierścieni”).
Czyta się kilka minut
 / Fot. Warner Bros / MATERIAŁY PRASOWE
/ Fot. Warner Bros / MATERIAŁY PRASOWE

Tolkien pisał „Władcę” podczas II wojny światowej, stąd długo sądzono, że właśnie ten konflikt jest punktem odniesienia dla „wojny o Śródziemie”. Literaturoznawca John Garth uważa inaczej. Twierdzi, że doświadczeniem, które Tolkien przepracowywał (także terapeutycznie) w swych powieściach fantasy, była I wojna światowa. Tolkien, który od 1915 r. walczył na froncie jako oficer, stracił na tej wojnie wszystkich najbliższych przyjaciół, poza jednym. W 1916 r. brał udział w bitwie nad Sommą, gdzie armia brytyjska poniosła największe straty w historii. Garth twierdzi, że powieściowy Mordor, kraina ciemności, to alegoria okopów, zaś uczuciowy świat pozytywnych bohaterów sagi – ich braterstwo, wierność i odwaga, ale też strach, tęsknoty i duchowe rany – oddają emocje Tolkiena i jego „kompanii braci” z frontu zachodniego (na zdjęciu: przemarsz armii Mordoru).

NA PODST. FOCUS, WELT

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2014