Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Yeti, czyli ono

Yeti, czyli ono

03.08.2014
Czyta się kilka minut
Zagubiony w himalajskich śniegach neandertalczyk? Protoplasta założycieli III Rzeszy? Kim jest yeti i czy ktoś potrafi dowieść, że nie istnieje?
Czaszka nad wejściem do chaty w chrześcijańskiej wiosce – pozostałości po animizmie Fot. Andrzej Muszyński
W

Wiosną 2012 r. wędrowałem ponad pół tysiąca kilometrów przez Himalaje Birmańskie. Pierwszym cudzoziemcem w długiej na setki kilometrów dolinie Nan Tamai prowadzącej do podnóża świętej góry Hkakaborazi był w 1911 r. brytyjski eksplorator, botanik, szpieg: Frank Kindon-Ward. Po nim do jednego z najtrudniej dostępnych rejonów Ziemi docierali: ekspedycja wojskowa płk. Saw Myinta w 1956 r., wyprawa birmańskich naukowców dr U Ko Ko w 1960 r., która po raz pierwszy powiadamia świat o istnieniu jedynego znanego plemienia azjatyckich pigmejów Tarong, po nich – japoński wspinacz Ozaki w 1996 r., który jako pierwszy zdobywa Hkakaborazi, rok później – Alan Rabinowitz, amerykański konserwator przyrody, przekonywający birmańską juntę do utworzenia tu parku narodowego. Tylu przez cały wiek.
Ostatnia wieś
Szedłem ponad miesiąc z grupą tragarzy i świetnym tłumaczem. Miał...

13167

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]