Wychodzimy, nie uciekamy

Kiedyś taka zapowiedź musiała paść: wychodzimy z Iraku! Polscy żołnierze pojechali tam, by wspomagać obalenie tyrana i stabilizację w tym kraju. Saddama Husajna obalono dość łatwo, ze stabilizacją idzie gorzej.
Czyta się kilka minut

Irak nie staje się z każdym dniem miejscem bezpieczniejszym. Nie oznacza to, że nasi żołnierze marnują tam czas. Jak mówi minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński: pomagają w budowie szkół, ośrodków zdrowia, administracji, szkolą policjantów i gwardzistów. Nie są to jednak zadania, do wykonania których Wojsko Polskie jest niezbędne. Koniec 2005 r. to doprawdy najwyższy czas, aby zaczęli je wykonywać sami Irakijczycy. Inaczej będziemy musieli tkwić w Iraku bez końca i bez sensu. W Polsce nie brak było zwolenników interwencji w Iraku, którzy zarazem odróżniali ją od permanentnej okupacji tego kraju. Żadne sojusze ze Stanami Zjednoczonymi nie zobowiązują nas do tkwienia w Iraku, gdy polityka Amerykanów wobec tego kraju pełna jest błędów. Zapowiedź wyjścia z Iraku ma też i ten plus, że gdyby, odpukać, doszło do porwania przez terrorystów polskich obywateli i gróźb ich zabicia, rząd RP nie będzie zmuszony do rozważania decyzji o wycofaniu polskiego kontyngentu pod presją opinii społecznej czy partii opozycyjnych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2004