Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wszystko, co pod niebiosami

Wszystko, co pod niebiosami

22.01.2018
Czyta się kilka minut
Polityka Chin – konsekwentna i napędzana resentymentem – budzi coraz większe obawy. Czy na Dalekim Wschodzie Pax Sinica wyprze powojenny Pax Americana?
Parada wojskowa na placu Tiananmen. Pekin, 3 września 2017 r. KEVIN FRAYER/ GETTY IMAGES
K

Kiedy w grudniu ubiegłego roku na lotnisku w Pekinie prezydenta Korei Południowej, Moon Jae-ina, powitał urzędnik w randze ledwie wiceministra, media w Seulu uznały to za brak szacunku. Gdy okazało się potem, że premier Chin nie podjął gościa rytualnym lunchem, a część koreańskiej świty została tak poturbowana przez lokalne siły porządkowe, że nie obeszło się bez pomocy medycznej (sic!), południowokoreańskie gazety pisały już o „dyplomatycznej katastrofie”.

Wszystko to było – ze strony Pekinu – świadome i przemyślane. Chiny skarciły w ten sposób swojego mniejszego sąsiada za decyzję o rozmieszczeniu u siebie amerykańskiego systemu obrony antyrakietowej THAAD. Ma on chronić przed atakiem ze strony Korei Północnej, ale Chińczycy obawiają się, że może służyć także do szpiegowania chińskiej armii. Jeszcze przed wizytą prezydenta Moona Chiny Ludowe – reagując na decyzję...

20615

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

której obecność przydaje regionalnej grze interesów trzeciego wymiaru. Cesarscy generałowie w starożytności zapędzali się nad Bajkał, a dziś pokojowa, ale konsekwentna kolonizacja Syberii przez Chińczyków powoli zmienia rzeczywistość "on the ground", co może mieć reperkusje polityczne w niedalekiej przyszłości. W 1969 roku, po krótkim, ale krwawym incydencie nad Ussuri, Rosjanie dyskretnie badali możliwość uzyskania międzynarodowej zgody na prewencyjny atak nuklearny na Chiny (tak twierdził ówczesny dyrektor CIA Richard Helms). Oczywiście wówczas, zaledwie kilka lat po nieudanym Wielkim Skoku nikt nie obawiał się ekspansji chińskiej gospodarki, ale Rosjanie uważali Mao po prostu za szaleńca, którego należy wyeliminować, zanim użyje swojej atomowej brzytwy. Ciekawe, czy dziś Amerykanie żałują, ze odwiedli Kreml od tamtego pomysłu...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]