Wolność sterowana

W nie ma tradycji wolności słowa - twierdzi prezydent Putin tłumacząc walkę z garstką niezależnych mediów. Dziennikarzom, decydującym się na krytykę Kremla zamyka się usta. Najprostszym sposobem jest morderstwo.
Czyta się kilka minut

Paul Chlebnikow - zamordowany prawie rok temu naczelny rosyjskiej edycji miesięcznika “Forbes", wychowany na Zachodzie, nie rozumiał praw rosyjskiej demokracji sterowanej. Kto zlecił zabójstwo? Najprostsza odpowiedź - ci, którym się naraził. Wydrukował spis stu najbogatszych Rosjan. Na listę trafili oligarchowie, prowadzący brudne interesy i powiązani z władzą. Kilka miesięcy później zginął. Moskiewska prokuratura właśnie zakończyła śledztwo, wydając absurdalne oświadczenie: za mordem stoi czeczeński separatysta Choż Ahmed Nuchjew.

Winnych śmierci Chlebnikowa pewnie nigdy nie uda się odnaleźć. Jego los jest przestrogą dla innych dziennikarzy - w warunkach demokracji sterowanej może istnieć jedynie sterowana wolność słowa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2005