Wolne w Trzech Króli?

Byłoby źle, gdyby debatę nad propozycją przywrócenia (zniesionego w roku 1960) wolnego od pracy dnia w święto Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) ustawiono w kategoriach religijnych. Bo choć w Kościele to święto rzeczywiście jest ważne, kiedyś bodaj było nawet ważniejsze niż Boże Narodzenie, to jednak tam, gdzie 6 stycznia nie jest dniem wolnym, Kościół sobie świetnie radzi, przenosząc obchody na niedzielę między 2 a 8 stycznia.
Czyta się kilka minut

Nie bądźmy bardziej katoliccy niż sam papież! W konkordacie zapisano, że wolne od pracy są wszystkie niedziele oraz: Uroczystość Bożej Rodzicielki (1 stycznia), drugi dzień Wielkanocy, Boże Ciało, Wniebowzięcie Matki Boskiej (15 sierpnia), Wszystkich Świętych, pierwszy i drugi dzień Bożego Narodzenia. Warto dodać, że drugiego dnia Wielkanocy i drugiego dnia Bożego Narodzenia Kościół nie zalicza do tzw. świąt nakazanych, wierni więc nie mają w tych dniach obowiązku uczestniczenia we Mszy św.

Jak widać, kryteria świąteczności w konkordatowych ustaleniach nie były ściśle liturgiczne. I uwaga: dni świąteczne (w zamyśle Kościoła) są dlatego wolne od pracy, byśmy odpoczęli i byśmy je świętowali, to znaczy więcej czasu poświęcili Panu Bogu. A jak to nasze "święcenie dni świętych" wygląda, dobrze wiemy. Może jeszcze świętujemy Wielkanoc i Boże Narodzenie, ale reszta... Nie jestem za mnożeniem świąt, ale za tym, by te, które są, naprawdę świętować.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2008