Wilgotna gleba na Księżycu

Czyta się kilka minut

Miał być wyschniętą na pieprz pustynią. Ale najnowsze badania pokazują, że nawet na pozbawionym atmosfery i spalonym promieniowaniem Księżycu wody jest sporo. Kiedyś może popłynąć z kranów i pryszniców zbudowanych tam baz.

Już od kilku lat naukowcy mieli poszlaki świadczące o tym, że woda na ziemskim satelicie występuje. Ślady lodu, może z komet, odkryto w kraterach, do których nigdy nie zagląda Słońce. Teraz cząsteczki wody odnaleziono na obszarach regularnie wystawionych na promieniowanie. „Bez atmosfery woda na oświetlonej przez Słońce powierzchni Księżyca powinna po prostu znikać w przestrzeni kosmicznej. Ale mimo to ją widzimy. Coś generuje wodę i coś więzi ją na powierzchni” – mówi Casey Honnibal, współautorka badania.

Odkrycia dokonano za pomocą największego latającego teleskopu świata. SOFIA jest zabudowana na pokładzie zmodyfikowanego boeinga 747 i pozwala astronomom prowadzić obserwacje ze stratosfery, ponad większością cząsteczek wody, które mogłyby zakłócić pomiar.

Nawet po tym odkryciu Księżyc nie wygląda jednak jak aquapark: zaobserwowane stężenie cząsteczek wody jest stukrotnie niższe niż na Saharze. To daje mniej więcej jedną buteleczkę 0,3 litra na m3 gleby. Ale dla astronautów każda ilość będzie na wagę złota. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2020