Reklama

Wilcy wyją

Wilcy wyją

29.11.2015
Czyta się kilka minut
Wataha, dotąd zaszywająca się w głębszych ostępach, podchodzi pod stolicę. Idziemy po was, borem-lasem – głosiło ponoć hasło, które pozwalało przetrwać...
Jan Klata
W

Wilcy ciągną na Warszawę! Niby niepostrzeżenie, a dały się niebacznie zdjąć fotopułapce, portret kampinoski sobie wykonać, dowód mimowolnie dostarczyć rodzajowi ludzkiemu, co to je rękami i kijami człowieczymi wytłukł ostatnio lat temu 50. Przypadek? Nie sądzę. Czy myślą o zemście? „Nie będzie żadnej zemsty” – miał pono powiedzieć basior do obiektywu. „Nie będzie żadnej zemsty, ale podział tortu będzie inny”. Niewątpliwie wilki poczuły się jak u siebie: zaczęły znaczyć teren. Kałem i moczem. Obszar palikują, biorą w posiadanie, i to nie na jedną, ale dwie-trzy kadencje, jeśli uda im się wyprowadzić pierwszy miot. Wtedy szczeniaki to jakoś dalej pociągną. Wilki są bardzo rodzinne.

Wataha, dotąd zaszywająca się w głębszych ostępach, podchodzi pod stolicę. Idziemy po was, borem-lasem – głosiło ponoć hasło, które pozwalało przetrwać, wlewając otuchę w wilcze serca, jeżące włos na...

1484

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]