Wilcy wyją

Wataha, dotąd zaszywająca się w głębszych ostępach, podchodzi pod stolicę. Idziemy po was, borem-lasem – głosiło ponoć hasło, które pozwalało przetrwać...
Czyta się kilka minut
Jan Klata /
Jan Klata /

Wilcy ciągną na Warszawę! Niby niepostrzeżenie, a dały się niebacznie zdjąć fotopułapce, portret kampinoski sobie wykonać, dowód mimowolnie dostarczyć rodzajowi ludzkiemu, co to je rękami i kijami człowieczymi wytłukł ostatnio lat temu 50. Przypadek? Nie sądzę. Czy myślą o zemście? „Nie będzie żadnej zemsty” – miał pono powiedzieć basior do obiektywu. „Nie będzie żadnej zemsty, ale podział tortu będzie inny”. Niewątpliwie wilki poczuły się jak u siebie: zaczęły znaczyć teren. Kałem i moczem. Obszar palikują, biorą w posiadanie, i to nie na jedną, ale dwie-trzy kadencje, jeśli uda im się wyprowadzić pierwszy miot. Wtedy szczeniaki to jakoś dalej pociągną. Wilki są bardzo rodzinne.

Wataha, dotąd zaszywająca się w głębszych ostępach, podchodzi pod stolicę. Idziemy po was, borem-lasem – głosiło ponoć hasło, które pozwalało przetrwać, wlewając otuchę w wilcze serca, jeżące włos na karkach wrogów. Basiory budzą przerażenie, ale wadery twierdzą, że nie będzie kąsania na prawo i lewo, że to raczej kwestia czarnego PR-u, który jest nieprawdziwy, w związku z czym trzeba go zmienić, w trybie nagłym, a spodziewanym. Jeśli PR przestanie być czarny, stanie się prawdziwy, zwłaszcza jeśli chodzi o polowanie na łosie. Oprócz tego wilki zawsze konkurowały z ludźmi o jelenie. Teraz się to skończy. Powróci normalność. Będzie, jako drzewiej bywało. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2015