Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wiersz na ucho

Wiersz na ucho

15.05.2012
Czyta się kilka minut
"Wewe” to czwarta książka poetycka Joanny Roszak – wielkiej admiratorki poezji lingwistycznej, hipertekstualnej, eksperymentującej z językiem, dźwiękiem, zapisem.
P

Pisanie Roszak można uznać za kobiecą, „miękką” wersję neoawangardowych eksperymentów. Sama poetka wskazuje na wiele inspiracji: poezją Norwida, Tymoteusza Karpowicza, Krystyny Miłobędzkiej, Mirona Białoszewskiego czy Paula Celana.

Nie pozostaje to bez wpływu na jej sposób pisania: słyszymy w książkach Roszak różne głosy, wibracje odmiennych tonacji, dźwięki wychwytywane są tu jakby z powietrza i w powietrzu nieustannie krążą.

„Wewe”, podobnie jak pozostałe książki, to poezja przede wszystkim „foniczna”.

Eksponuje ona brzmienia, pogłosy, echa, mniej lub bardziej słyszalne fale dźwiękowe. Wywołuje to u kogoś zamieszkującego świat hiperwidzialności i hipersłyszalności wrażenie przebywania na obcej ziemi: ani współczesnej, ani minionej, ani technicznej, ani biologicznej.

Dzieje się tak dlatego, że Roszak rzadko pozwala nam patrzeć. Poetka raczej nastawia język wiersza „na ucho”, które ma odbierać fale dźwięków, zniekształceń, powtórzeń, zwielokrotnionych porządków sylabicznych, mnogich połączeń między brzmieniami.

Dobrą metaforą percepcji, której wymagają od nas te wiersze, jest okładka „Wewe”. Inspirowana obrazem „Kochankowie” Magritte’a, przedstawia całującą się parę tytułowych kochanków, których głowy szczelnie okrywa nieprzezroczysta tkanina.

Kochankowie to zresztą jedyni bohaterowie „Wewe”.

Można nawet powiedzieć, że to jedyni symboliczni bohaterowie Roszak. We wszystkich jej książkach pojawiają się, jak sama to nazywa, ich „miłosne jazgoty”.

Nie służą one jednak erotycznej aurze, przedstawieniom cielesności czy intensyfikowaniu wizualności. Joanna Roszak pisze przeciwko jednogłosowości, razem z miłosnym językiem wprowadza drugą osobę, różnicę, wielojęzyczność.

Tak również tłumaczy się tytuł tomu: „wewe” w języku suahili to „ty”...

Joanna Roszak krzyżuje ze sobą głoski, sylaby, dźwięki, przyglądając się powstałym w ten sposób filiacjom, i naprowadza nas na paradoksy tożsamości, imienia, własności, alienacji, nomadyzmu. Wiersze z „Wewe” to poezja, w której podmiot opiera się chęci przywłaszczenia języka (i innego), w miłosnym i rozpaczliwym spięciu z nim nieustannie słyszy kogoś innego, coś innego. I temu „innemu” „językowa” poetka pozwala wybrzmiewać w rezonansie mnogiego języka.  

Joanna Roszak, „Wewe”, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2011

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]