Reklama

Ładowanie...

Wiedza o społeczeństwie

24.07.2006
Czyta się kilka minut
Tak się nazywa przedmiot, którego młodzież uczy się w polskich szkołach i wyniki matury z tegoż przedmiotu zmuszeni jesteśmy uwzględniać przy przyjmowaniu na studia wyższe na kierunki społeczne i pokrewne. Wiadomo, że zamachy na ten przedmiot czyni Roman Giertych, ale mój zamach jest dokonywany z nieco innej pozycji...
O

Otóż nie wiem zbyt dobrze, czego w szkołach uczą z zakresu wiedzy o społeczeństwie, gdyż kiedyś miałem okazję czytać i recenzować oficjalne minimum do tego przedmiotu i okazało się, że urąga ono nie tylko wiedzy na ten temat, ale i zdrowemu rozsądkowi. Ale wskazówki te zostały napisane przez urzędników ministerstwa (nie wiem, za którego rządu) bez konsultowania się z pracownikami szkół wyższych, a już na pewno bez jakiejkolwiek konsultacji z tymi, którzy zajmują się filozofią polityczną, bo musiałbym o takiej konsultacji słyszeć.

Nic to jednak, bo cała sprawa jest wysoce podejrzana. Albowiem po co w szkole uczy się wiedzy o społeczeństwie? I po co w ogóle uczy się kogokolwiek wiedzy o społeczeństwie? I co my wiemy takiego o społeczeństwie, czego w ogóle możemy uczyć i to jako "wiedzy"? Same wątpliwości, które świadczą o tym, że cała ta dziedzina ludzkiej...

4089

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]