Watykan i Poznań, style kościelnej władzy

W 1939 r. biskup-jezuita Michel d'Herbigny, niegdyś tajny wysłannik papieża Benedykta XV na tereny objętej rewolucją Rosji, przewodniczący watykańskiej Komisji Pro Russia (posiadającej wówczas uprawnienia takie jak dzisiejsza Kongregacja Kościołów Wschodnich) i budowniczy papieskiego Collegium Russicum, otrzymał od kardynała Sekretarza Stanu pismo, w którym ten przekazywał mu polecenie nowo wybranego papieża Piusa XII, by nigdy już nie używał insygniów biskupich, nie sprawował funkcji pontyfikalnych i natychmiast udał się do klasztoru wyznaczonego przez przełożonych i tego klasztoru nie opuszczał oraz by wykorzystując swoje wybitne uzdolnienia zajął się pracą naukową. Co do przyczyny tej decyzji (w liście nie było mowy o jakiejkolwiek karze!) do dziś istnieją tylko hipotezy, ale na pewno w grę nie wchodził żaden głośny skandal. Sam d'Herbigny papieskiej decyzji się podporządkował, na statusie prostego zakonnika do końca życia pozostał we wskazanym klasztorze i zajął się pisaniem - m.in. książki, która była próbą wykazania jego niewinności.
Czyta się kilka minut

Kiedy pracowałem w Watykanie, szeptem opowiadano mi o przypadkach, kiedy Pius XII wzywał biskupów, do których miał zastrzeżenia, kazał im oddać biskupie dystynktoria (piuskę, krzyż, pierścień) i zawieszał ich w sprawowaniu funkcji. Taki był wtedy styl kościelnej władzy. Dziś jest inny. "Gazeta Wyborcza" z 18-19 listopada poinformowała, że w tych dniach poznański arcybiskup Stanisław Gądecki odczytał na zebraniach księży watykański dekret z 2002 r., zakazujący arcybiskupowi seniorowi Juliuszowi Paetzowi sprawowania posługi biskupiej. Jak wiadomo, abp Paetz biskupich funkcji nie sprawował, jednak - o czym stale donosiły media - jako koncelebrans uczestniczył w różnych ceremoniach. Przypomnienie watykańskiego dokumentu miało, jak sądzę, delikatnie uświadomić księżom kanoniczną sytuację arcybiskupa seniora i skłonić ich do niezapraszania go na parafialne uroczystości oraz, prawdopodobnie, zdementować krążące pogłoski o uchyleniu zarzutów i rychłej rehabilitacji byłego metropolity. Tylko tyle - z punktu widzenia prawa - metropolita poznański mógł zrobić, bo arcybiskup-senior podlega nie jemu, a Stolicy Apostolskiej.

Cóż, styl papieskich działań na szczęście się zmienił. Benedykt XVI to nie Pius XII. Odczytanie dekretu sprzed dwóch lat ma się nijak do poczynań opisanych na wstępie. Trudno przewidzieć, czy i ile razy trzeba będzie jeszcze odczytywać watykański dekret. Tymczasem radość z wprowadzenia do Kościoła metod bardziej humanitarnych coraz częściej się miesza z tęsknotą za dawną, rygorystyczną dyscypliną.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2006