Reklama

Walc i strach

31.08.2014
Czyta się kilka minut
Kiedy wjeżdżam do miasta, prosto z lasu, skarżę się na nadmiar dźwięków.
C

Czaszkę rozwiercają mi maszyny budowlane, roztrąbione auta i najnowsze wiadomości z Sejmu. Wszystko łomocze i pędzi jak oszalałe. Kiedyś, bardzo prędko, będę gorzko żałował każdej chwili spędzonej w kakofonii. Ale wiem, że trzeba się poddać.
Kiedy tak ostatnio wjeżdżałem, usłyszałem w radiu opowieść muzyka rozrywkowego. Muzyk chwalił się, że swój wielki przebój pisał chwilę po śmierci dyktatora Leonida Breżniewa, i był to protest. W piosence na pierwszy rzut ucha protestu nie słychać. Sprawdziłem. Okazało się, że utwór faktycznie powstał chwilę po śmierci Ilicza – zespół był akurat w trakcie tournée po Związku Radzieckim. Zaraz przyszło mi na myśl opowiadanie Michaiła Zoszczenki. Opisuje w nim Efima Grigoriewicza, który nie przepuścił okazji, by pokazać obnażoną nogę. Był tam ślad po ranie, którą otrzymał w czasie rewolucji październikowej. Rana goiła się doskonale i była z...

4870

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]