Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W sutannie i mundurze

W sutannie i mundurze

05.09.2017
Czyta się kilka minut
Trwa proces nadawania wojskowych stopni oficerskich księżom, którzy w czasach PRL odbywali służbę wojskową w tzw. jednostkach kleryckich.
N

Na pewnej plebanii, przy miłej kolacji, słyszałem ostatnio, jak uwzględnieni w tych awansach kapłani wymieniają się kontaktami do krawców, by się porządnie po wojskowemu obszyć. Przypuszczam, że większość nowych księży podporuczników przyjmie patent jako miłą pamiątkę, skwitowanie niełatwych lat życia, zapomni o sprawie i wróci do roboty. Będą pewnie jednak i tacy, którzy przy różnych okazjach nie oprą się pokusie, by błysnąć oficerskim sznurem i nowymi pagonami. Szczerze? Sam bym się pewnie nie oparł, gdyby tylko ktoś kiedyś chciał mnie awansować, choćby na kaprala. U znacznej części męskiej populacji wczesnochłopięca fascynacja mundurami trwa aż po grób.

Mimo to przyznać muszę, że gdy widzę w mediach katolickiego księdza w mundurze jakiejś państwowej instytucji (dajmy na to leśnej albo celnej), odczuwam coś na kształt dysonansu poznawczego. Nie bardzo jestem w stanie „...

6290

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„ ale czyim przedstawicielem ostatecznie jest tam ksiądz? Szefa sztabu czy Jezusa Chrystusa?” Gdy dotyczy to wojska, to bez wątpienia jest on przedstawicielem tego popularnie przedstawionego z rogami. Pewnie w wojsku Pan nie był, ale mnie obowiązywał pobór powszechny. Trafiło akurat na stan wojenny, ale to już inna historia. Z tego co pamiętam, uczono nas tam, oględnie rzecz biorąc zabijać. W owych czasach taki kapelan miałby rację bytu, bo większość z poborowych, w wojsku przebywała wbrew własnej woli. Niestety do dyspozycji był jedynie oficer polityczny. Dziś mamy wojsko zawodowe, żołnierze biorą za swe usługi pieniądze od państwa, jadą na misje wojenne zabijać, a w macierzystych jednostkach doskonalą się w tym fachu. Pewnie Pan słyszał o przykazaniu - nie zabijaj. Z powyższego wywodu chyba jasno wynika komu służą kapelani usprawiedliwiający występki przeciw przykazaniom podległych im dusz i sumień żołnierskich. Nie wiem jak to się odbywa w praktyce, ale tak to sobie koncypuję - zastrzeliłem dziś jednego taliba. Kapelan - ….. Idź i nie grzesz więcej. Za kilka dni znowu …. To musi być ciekawa robota, no i chyba nie tak znowu kiepsko płatna. Jest jeszcze jeden aspekt - za mundurem …

bez dwóch zdań - kapłanem Pychy i Chciwości

"Jak ksiądz legalizował trofea. 12 sierpnia spytałem mejlem księdza Duszkiewicza o trofea chronionych zwierząt: skąd je ma, czy je upolował, czy kupił, a jeśli kupił to kiedy i od kogo. Nie odpowiedział. Przed publikacją tekstu w „Newsweeku” te same pytania zadałem mu SMS-em. Pozostały bez odpowiedzi. Przetrzymywanie w domu martwych lub spreparowanych dzikich zwierząt, objętych w Polsce ochroną, jest karalne. Ale w wyjątkowych wypadkach pozwolenie na posiadanie okazów gatunków chronionych wydaje Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska (RDOŚ). Dyrekcja z Białegostoku potwierdza: ksiądz Duszkiewicz ma rysia, wilka i puszczyka legalnie. Dostał pozwolenie. Gdy dopytuję, kiedy ksiądz dostał pozwolenie na trofea, urzędnicy początkowo odmawiają odpowiedzi. W końcu ustalam: ksiądz złożył wniosek o legalizację trofeów w czwartek 17 sierpnia, trzy dni po pytaniach „Newsweeka" (mógł się spodziewać, że tekst o trofeach ukaże się kilka dni później, w wydaniu z 21 sierpnia). W rekordowym czasie, bo już następnego dnia, 18 sierpnia 2017 r. dostał z RDOŚ decyzję: ryś, wilk i puszczyk są legalne." [newseek.pl]

"Na kanapie futro z wilka, na ścianach wypchane ryś i sowa. Dla gości – mięso z żubra. Myśliwi, którzy polowali z kapelanem Lasów Państwowych, alarmują: ksiądz chwali się trofeami chronionych gatunków. W Polsce zabijanie chronionych zwierząt to przestępstwo. Na zdjęciach dokumentujących działalność ministra środowiska Jana Szyszki często widać jowialnego, łysego jak kolano mężczyznę w koloratce. To ksiądz Tomasz Duszkiewicz, przyjaciel ministra. Na swoje życiowe motto wybrał cytat z Pisma Świętego, który mówi o „czynieniu sobie ziemi poddaną”. Na zdjęciu, które przyjaciele Duszkiewicza zrobili w kupionej przez niego leśniczówce w Białowieży, w Topile-Majdanie, widać myśliwskie trofea: rozwieszone na ścianie parostki (rogi sarny-rogacza), rozciągniętą na oparciu kanapy skórę wilka oraz wiszącego na ścianie wypchanego puszczyka. – Na fotografię nie załapał się wypchany ryś – twierdzi myśliwy, który pokazał zdjęcie „Newsweekowi”. – Robiłem zdjęcia starym aparatem, na fotce z kanapą skończył mi się film. Posiadanie co najmniej trzech trofeów – wilka, rysia i puszczyka – narusza artykuł 127, ustęp 1 Ustawy o ochronie przyrody. Wilki, rysie i sowy są w Polsce chronione. Według znajomych księdza, wiele razy chwalił się, że nielegalnie zabił rysia. W bagażniku zwierzę się ocknęło, chciało uciec. Ksiądz wziął wtedy sznurek i go zdusił. Nazywał go potem „duszonym rysiem”." +++ [newsweek.pl]

Jeśli duża grupa wiernych swoją wiedzę i poziom religijny prezentuje na poziomie ala szaman Cejrowski, to takie dziwolągi się mają

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]