W marsjańskim zwierciadle

Łazik Perseverance ma poszukać śladów życia. Ale nawet jeśli ich nie znajdzie, pomoże nam zrozumieć fundamentalne procesy zachodzące na planetach. Także na naszej.

Reklama

W marsjańskim zwierciadle

W marsjańskim zwierciadle

22.02.2021
Czyta się kilka minut
Łazik Perseverance ma poszukać śladów życia. Ale nawet jeśli ich nie znajdzie, pomoże nam zrozumieć fundamentalne procesy zachodzące na planetach. Także na naszej.
Krater Jezero – miejsce lądowania łazika ­Perseverance. Tak mogło wyglądać miliardy lat temu / NASA / JPL-CALTECH
T

To byłoby przyjemne miejsce na weekendowy wypad. Czysta woda, błękitne niebo, pokryte białym piaskiem plaże. I pluskanie rzeki, która niespiesznie wpada do ogromnego, okrągłego jeziora. Do pełnej idylli brakowałoby tylko szumu liści i śpiewu ptaków. Tych nigdy tam nie było. Nie było też, zapewne, tlenu. Ale to akurat detal, bo nie było też wczasowiczów, gdyż w czasie, kiedy marsjański krater Jezero pokrywała tafla niezmąconej wody, nasi przodkowie – o ile już istnieli – musieli być jednokomórkowymi stworzonkami, niezdolnymi do międzyplanetarnych podróży. A jeśli sam Mars był zamieszkały, to przez równie niepozorne istoty.

Dziś po tym idyllicznym jeziorze pozostały jedynie skały zalegające na dnie dawno pozbawionego ciekłej wody krateru. Nietknięte od miliardów lat – i dlatego bezcenne dla uczonych. Nie tylko tych zainteresowanych Marsem, ale i tych, którzy skupiają się na...

12284

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jak widać, nauka nie jest i być nie może bezinteresowną, obiektywną próbą zrozumienia rzeczywistości. Chętniej badamy światy, dla których nasz własny może stanowić adekwatny i dostępny model, a z drugiej strony traktujemy je jako model tłumaczący nasz świat. Sprzężenie zwrotne ("To taki cykl nauki – mówi dr Łosiak") albo błędne koło - jak kto woli. Pogląd, że Mars jest takim modelem Ziemi, jakby specjalnie dla naszych potrzeb badawczych uproszczonym i zatrzymanym w czasie, wydaje mi się cokolwiek metafizyczny. ;)"Nie wiemy do końca czy to, co działa na Ziemi, działa też w innych miejscach – tłumaczy dr Łosiak. [...] – To bardzo skomplikowany system i tylko jeżeli mamy możliwość porównania Ziemi do Wenus czy Marsa, jesteśmy w stanie powiedzieć, jak te procesy potoczą się w przyszłości". Moim zdaniem wiemy, że w rozsądnej dla prognoz skali na pewno TAK nie działa i nie zadziała, skoro nie zadziałało nawet przy podobnych (hipotetycznie) warunkach początkowych. "Nawet jeśli nigdy nie odkryjemy życia na innych planetach, badanie innych światów ma kluczową rolę dla ochrony życia, które już znamy". No, nie wiem, czego się spodziewamy. Powstrzymamy ewolucję Układu Słonecznego, czy jak? Na co naprawdę patrzymy i co możemy z tego zrozumieć? Znów przypomina mi się Bradbury i opowiadanie z "Kronik" - "Sierpień 2002: Spotkanie nocą". Niesamowite, jak taka sci-fi się nie starzeje, mimo że w nauce upłynęła cała epoka.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]