W angielskim banku

Legendarnego warszawskiego duszpasterza ks. Bronisława Bozowskiego ktoś zapytał o to, gdzie przechowywał pieniądze. W pytaniu zawarta była autentyczna troska. "Wujcio" odpowiedział, że ma zwyczaj przechowywać pieniądze w banku angielskim. Kto go znał, ten wiedział, że w odpowiedzi musi być ukryta przypowieść, tym bardziej że ks. Bronek był dowcipnym krytykiem bogacenia się kleru i nie przywiązywał wagi ani do stroju, ani do pieniędzy. Skąd zatem ten angielski bank? A on, z rozbrajającym uśmiechem wyjaśniał, że po rosyjsku anioł to "angieł" i że przychodzą do niego codziennie różne "angieły", którym może nie starczyło do pierwszego albo po prostu zagubili się w życiu. On im te pieniądze po prostu pożyczał, z pełną świadomością braku gwarancji zwrotu pożyczki. Stąd nazwa "bank angielski" i wykupiona w ten sposób tu na ziemi polisa na życie wieczne.

18.09.2007

Czyta się kilka minut

Niektóre przypowieści Jezusa są na pozór pochwałą zachowań, które człowiek przy zdrowych zmysłach powinien uznać jeśli nie za niemoralne, to przynajmniej za dwuznaczne. Jak bowiem wyjaśnić przypowieść o nieuczciwym rządcy? Nie dość, że źle zarządzał majątkiem mu powierzonym, trwoniąc go w niewyjaśnionych okolicznościach, to na koniec okazał się oszustem manipulującym zobowiązaniami dłużnymi będącymi w jego ręku. Na domiar złego Jezus pochwalił takie postępowanie, czyniąc zeń przykład do naśladowania.

Oszustwo rządcy jest jednak tylko pozorne, a przesłanie ewangeliczne znacznie głębsze, niż może się na pierwszy rzut oka wydawać. Współcześni egzegeci podkreślają, że kluczem do zrozumienia przypowieści jest praktykowane w czasach Jezusa utrzymywanie się rządców z prowizji od zysków uzyskanych z zawiadywania majątkiem właściciela. Rządca był odpowiednikiem współczesnego brokera, zarabiającego na inwestycjach czynionych przez innych ludzi. Pożyczając na procent, część prowizji odkładał do swojej kieszeni i była to powszechna praktyka. Kto chce się o tym przekonać, niech pojedzie na Bliski Wschód. Bohater naszej przypowieści nie jest zatem nieuczciwy, gdy - chcąc sobie zaskarbić życzliwość klientów swojego pana - każe im zmienić zapisy na wekslach. Po prostu rezygnuje z tej części zysku, jaką mogłyby mu dać zapisy dłużne pożyczkobiorców. Jego pan nadal otrzyma część, jaka jemu przypada. Rządca rzeczywiście był nieudolny w zarządzaniu majątkiem, ale ta opinia odnosi się nie do konkretnego aktu obniżenia lichwiarskich długów, ale do opinii, jaką w ogóle posiadał wśród ludzi. Chociaż uchodził za złego zarządcę, ten jeden czyn był godny pochwały.

Jezusowa opowieść traktuje zatem nie o cwaniaku, ale o człowieku umiejącym wybiegać myślami daleko w przyszłość, przewidzieć rozwój wypadków, tak aby po okresie niekorzystnym dla siebie być szanowanym przez innych. Stąd przypowieść o obrotnym rządcy nie jest dwuznaczna. Jest jednoznaczna aż do bólu. Rzuca nam poważne oskarżenie o brak fantazji, ograniczoność i lenistwo w wykorzystaniu talentów w służbie Królestwa Bożego i własnego zbawienia. "Synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości".

Paradoksalnie noszący dumne imię chrześcijan nierzadko nie potrafią odpowiedzieć z gorliwością na wielką przebaczającą miłość, jaką Bóg im objawił w Jezusie. Wolą zadowalać się tym, co czasowe i ulotne: Mamoną. Wujcio Bozowski dobrze się na tym znał i dlatego lokował swoje aktywa w banku "angiełskim".

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2007