Reklama

Ucieczka, czyli sukces

Ucieczka, czyli sukces

19.05.2009
Czyta się kilka minut
Tewje Bielski, tworząc w Puszczy Nalibockiej obóz dla Żydów, mógł wybrać opór lub ucieczkę; esencją jego moralnego sukcesu jest, że wolał to drugie. W tej historii nieustannie obecne jest zagrożenie ze strony i Niemców, i Sowietów: interakcja dwóch totalitaryzmów uczyniła z tej ziemi najbardziej parszywe miejsce na świecie.
Daniel Craig jako Tewje Bielski w filmie „Opór” w reżyserii Edwarda Zwicka (USA, 2008) /fot. materiały dystrybutora / Monolith Plus
Ż

Żyd Tewje Bielski uratował w czasie Holokaustu ponad tysiąc innych Żydów. To rzecz nadzwyczajna, warta upamiętnienia na papierze i na taśmie filmowej - co uczynili Nechama Tec (w swej książce "Opór", wyd. Oxford University Press) i Edward Zwick (w filmie pod tym samym tytułem). Na ziemiach białoruskich, pod okupacją niemiecką, Bielski i jego bracia, twardziele z miasteczka Stankiewicze, wykorzystali to, czego nauczyli się jako przemytnicy i złodzieje, organizując w lesie rodzaj mobilnego obozu, dającego schronienie każdemu Żydowi, który go odnalazł. Zamiast ratować tylko siebie, co z pewnością byłoby łatwiejsze, bracia Bielscy wspierali setki nieznajomych, głównie kobiet, dzieci i starców. Mieszkanie w lesie przez dwa lata to w tej części Europy nie przelewki, nawet bez obciążenia w postaci setek gąb do wykarmienia i groźby śmierci ze strony nieprzejednanego najeźdźcy, który...

22422

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]