Twój pies wie, że ty wiesz

Zdolność przyjmowania cudzej perspektywy to ciekawa umiejętność.
Czyta się kilka minut

Wyobrażenie sobie, jak wygląda świat cudzymi oczami, wymaga świadomości, że ktoś inny dysponuje własnym umysłem i wiedzą, co uznaje się za kluczowy aspekt tzw. teorii umysłu. To pojęcie ukuli w ­latach 70. prymatolodzy, ale przyjęło się ono w wielu dyscyplinach; standardowy test do jej mierzenia (tzw. test fałszywych przekonań) jest dziełem psychologów rozwojowych. Wygląda on tak: kilkuletniemu dziecku pokazuje się pudełko czekoladek (albo pudełko czegoś innego, dobrze znanego dziecku) i pyta, co jest w środku. Maluch oczywiście odpowie, że czekoladki. Wtedy wysypujemy zawartość i wkładamy do środka coś innego, np. kredki. Następnie do pokoju wchodzi kolejna osoba. Pytamy dziecka: co według tej kolejnej osoby znajduje się w pudełku? Jeżeli dziecko powie: kredki, to nie zdało testu – nie potrafiło sobie uzmysłowić, że ktoś inny może mieć fałszywą wiedzę o świecie (albo inną niż ono samo) – przybysz nie mógł przecież zobaczyć, że podmieniliśmy zawartość pudełka (chyba że dziecko podejrzewa, że od początku był z nami w zmowie!).

Większość dzieci zdaje ten test około 4. roku życia, dlatego naukowcom długo wydawało się, że teoria umysłu to niezwykle wyrafinowana zdolność, być może zarezerwowana wyłącznie dla człowieka. Dziś wiemy, że po prostu ten test jest trudny, ponieważ wymaga dobrego opanowania języka. Sama teoria umysłu ma więcej składowych i jej podstawową wersję, czyli przyjmowanie perspektywy, można badać także całkowicie niewerbalnie. A wtedy da się ją znaleźć nawet u kilkunastomiesięcznych dzieci, a także u zwierząt. Przed rokiem dowiedzieliśmy się, że teorią umysłu wykazują się małpy człowiekowate. Z kolei niedawno Amélie Catala wraz ze współpracownikami z Wiednia dowiodła, że dysponują nią również psy.

Eksperyment wyglądał następująco: jeden z badaczy wkładał kawałek frankfurterki do jednego z czterech pojemników (z których każdy pachniał kiełbasą, by zneutralizować zapach nagrody), ułożonych za zasłoną. Pies nie mógł widzieć, do którego z pojemników trafi jedzenie, widział jednak, że za zasłoną znajduje się także dwóch innych eksperymentatorów, z których tylko jeden (Wiedzący) spoglądał na pojemniki pod takim kątem, że mógł widzieć, do którego trafi nagroda; drugi (Zgadywacz) – nie mógł. Następnie usuwano zasłonę, obaj eksperymentatorzy wskazywali na różne pojemniki, a psy miały dokonać wyboru. Częściej podążały one za wskazówkami Wiedzącego – co dowodzi, że potrafiły przyjąć cudzą perspektywę.

Nie wiadomo, czy psy posługują się bardziej rozbudowaną teorią umysłu – np. czy przypisują innym intencje lub pozostałe stany umysłowe – ale chyba już nikt nie będzie zaskoczony, jeżeli jakiś eksperyment to potwierdzi.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 29/2017