Lekarze rodzinni nieraz już wykorzystywali taką okazję, by negocjować zwiększenie finansowania. W trwających cały czerwiec rozmowach lekarze podkreślali, że ostatnie zmiany w planie finansowym NFZ na 2018 r. są dla nich krzywdzące: inne sektory zasilono kwotą 1,5 mld zł, POZ nie. A to grozi odpływem personelu do szpitali czy opieki specjalistycznej i katastrofą kadrową.
Prezes NFZ przedstawił ostatecznie zarządzenie, które w znikomym stopniu zaspokoiło oczekiwania lekarzy. 29 czerwca dwie najważniejsze organizacje lekarzy rodzinnych – Porozumienie Zielonogórskie i PPOZ – zgodziły się na podpisanie kontraktów, ale tylko na trzy miesiące. Oznacza to powrót do negocjacji jesienią, w środku kampanii wyborczej. Konflikt w ochronie zdrowia i groźba odcięcia pacjentów od opieki lekarzy pierwszego kontaktu będą wtedy ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowałby rząd. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















