Turecka deska ratunku

Już półtora tysiąca cywilów, a także trzystu funkcjonariuszy służb policyjnych zginęło podczas walk między syryjskim rządem a mieszkańcami kilkunastu miast, które zbuntowały się przeciw władzom w Damaszku.
Czyta się kilka minut

Mimo pacyfikacji - dokonywanych od trzech miesięcy przez oddziały specjalne uzbrojone w czołgi - rebelianci wciąż nie mają zamiaru się poddać. Jednak protesty z rzadka docierają do Damaszku i Aleppo, drugiego pod względem wielkości miasta Syrii - tymczasem bez tego nie ma mowy o obaleniu reżimu.

Im więcej czasu mija, tym silniej wychodzi na jaw, jak bardzo podzielone jest syryjskie społeczeństwo i jak strach przed religijną wojną domową powstrzymuje miliony przed buntem. Zarówno związani z rządem wyznawcy szyizmu, jak i chrześcijanie oraz druzowie są nieufni wobec powstańców, którzy rekrutują się spośród sunnitów, stanowiących większość społeczeństwa. Na dodatek wśród samych sunnitów nie każdy ma ochotę, by skakać na główkę do basenu, nie mając pojęcia, czy pod taflą wody - zamiast obiecywanej demokracji - nie kryje się radykalny islamski reżim, marzący o krwawej zemście za kilkadziesiąt lat szykan.

Ani w świecie arabskim, ani na Zachodzie nie ma dziś mocarstwa zdolnego cokolwiek nakazać Syrii. Dlatego coraz częściej możni tego świata spoglądają w stronę Turcji: błyskawicznie rozwijającego się kraju, rządzonego przez umiarkowaną partię islamską. Stambuł potrafi równocześnie być wiarygodnym członkiem NATO, jak też utrzymywać ciepłe stosunki z Damaszkiem, wsparte potężnymi inwestycjami gospodarczymi. Turecki premier Erdogan jest w stałym kontakcie z prezydentem Assadem i ponoć od tygodni próbuje wymóc na nim początek realnych reform politycznych. Jeśli ktokolwiek ma dziś szansę uchronić Syrię przed wojną domową na wzór Iraku sprzed kilku lat, to chyba tylko on.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2011