Trzyma się

Głośno ostatnio było o przetasowaniach w białoruskich służbach specjalnych i ważnych przedsiębiorstwach. Dymisja szefa KGB Stiepana Sucharenki i awans zaufanych ludzi Aleksandra Łukaszenki, a potem spekulacje na temat powstania partii władzy, miały świadczyć, że przywódca państwa radykalnymi posunięciami próbuje odzyskać kontrolę nad krajem, którą jakoby tracił. Zwieńczeniem tych akcji miała być w ub. tygodniu dymisja premiera Siarhieja Sidorskiego. Pojawiły się nawet głosy o złym stanie zdrowia szefa rządu.
Czyta się kilka minut

Sidorski, póki co, uchował się na stanowisku, a nawet poleciał do Moskwy negocjować opłaty za gaz, a Łukaszenka na specjalnej naradzie wyraził zadowolenie z przebiegu żniw. Jednocześnie dokonano serii aresztowań wśród opozycji. I zdaje się większych sensacji nie należy się spodziewać, choć wszystko to nie jest bez znaczenia. Półtora roku po wyborach i kilka tygodni po ostatnim kongresie opozycji Łukaszenka upewnił się, że z tej strony nic mu nie grozi i uporządkował własne podwórko. Tempo, w jakim to zrobił, świadczy, że wciąż utrzymuje się w niezłej kondycji. Właśnie przyznane podwyżki dla pracowników państwowych mediów i pochwalenie zbiorów na polach, to - zdaniem ekspertów - sygnał dla nomenklatury, że nic jej nie grozi, a zarazem przygotowanie jej do kolejnej batalii. Być może będą to polityczne i ekonomiczne zmiany, które pozwolą Łukaszence zachować kontrolę nad państwem także po upływie obecnej kadencji. Na oczekiwany "zwrot na Zachód" trudno liczyć i raczej staje się pewne, że decyzja o dymisji Sucharenki nie miała z tym wiele wspólnego. Zwłaszcza, jeśli oznacza ona wzrost wpływów szefa MSW Władimira Naumowa, który ma zakaz wjazdu do krajów zachodnich. Prywatyzacja państwa wciąż jest blokowana, a Moskwa w weekend zadeklarowała udzielenie gigantycznego kredytu Białorusi. Wniosek? I Rosja, i Łukaszenka na Białorusi trzymają się nieźle.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2007