Trójka bez Świetlika

Trójkę taką, jaką znamy, wymyślił pod koniec lat 60. Jan Mietkowski. Był kreatywny, kochał radio, szanował ludzi i pozwalał się im rozwijać.
Czyta się kilka minut
 / MATERIAŁY PRASOWE
/ MATERIAŁY PRASOWE

Dzięki temu rodziły się tam gwiazdy i rosło grono zakochanych słuchaczy. Nawet za ciężkiej komuny w Trójce panowała względna swoboda, do słuchaczy mówiło się innym językiem i można im było zagrać muzykę, której nigdzie indziej wysłuchać nie mogli. Zapytałem kilka lat temu Ewę Ziegler, która kierowała stacją w latach 70., na czym polegał ten fenomen. „Moją największą zasługą było to, że udało mi się nie zepsuć tego, co stworzył Mietkowski” – odpowiedziała.

Tego, niestety, nie można powiedzieć o Wiktorze Świetliku, który właśnie ogłosił, że rezygnuje z funkcji dyrektora. Gigantyczne spadki słuchalności Trójki zaczęły się, gdy radio przejęła ekipa PiS, ale na dno sprowadził ją dopiero Świetlik, od którego w ciągu dwóch lat odeszły radiowe osobowości: Artur Andrus, Robert Kantereit, Artur Orzech, Marcin Zaborski, Michał Nogaś. To Świetlik doprowadził do tego, że wyniki słuchalności są najgorsze od 17 lat.

Nieprzypadkowo Wiktor Świetlik był pierwszym dyrektorem Trójki, który nie miał radiowego doświadczenia. Tym, którzy powoływali go na stanowisko, nie o doświadczenie przecież chodziło ani o genialne pomysły na radio. Świetlik miał pilnować interesów politycznych władzy. I świetnie się z tej roli wywiązał. Dlatego wielkie głosy zastępowane są w Trójce przez nijakie, ale wierne władzy. A że radio słabo nadaje się na propagandową machinę i źle znosi przydeptywanie przez politruków, stąd ten upadek.

Szkoda Trójeczki, szkoda jej słuchaczy, ale obawiam się, że po Świetliku ciężko będzie się podnieść. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2019