Reklama

Teatr politycznopodobny

23.06.2009
Czyta się kilka minut
Przedstawienie "Czekając na Turka" nie jest, jak zapowiadano, niepoprawne czy kontrowersyjne. Jest bezbarwne. Na taki stan rzeczy pracują pospołu dramat Stasiuka i teatr Grabowskiego.
I

Inscenizacja jest częścią prowadzonego w kilkunastu krajach Europy przez Instytut Goethego projektu "After the Fall", w ramach którego wybrani autorzy piszą sztuki mierzące się z obrazem Europy po przemianie 1989 r. Choć obszar doświadczeń, który swoim tekstem ogarnia Andrzej Stasiuk, jest jak najbardziej z jego podwórka, dramat robi wrażenie rzeczy powstałej właśnie na zamówienie: napisanej trochę powierzchownie i bez większego przekonania.

Na przemiany polityczne, społeczne, cywilizacyjne ostatniego dwudziestolecia Stasiuk spogląda oczami nie kogoś, kto w nich partycypuje i czerpie korzyści, ale oczami wykluczonego, który nie potrafi - nie chce - wpisać się w nowy porządek. Ów porządek obrazuje tu granica polsko-słowacka, skąd "po Schengen" zniknęli strażnicy i szlaban, a wraz z nimi także pewien obraz świata, z jednoznacznie wyznaczonymi kierunkami, z ...

4208

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]