Te dwa słowa z Ewangelii Łukasza są lustrem dla współczesnego Kościoła

To dwa nierozerwalnie związane elementy ewangelizacji Jezusowej. Czy także naszej?
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

„Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które zostały uwolnione od złych duchów i od chorób, Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, rządcy Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały, udzielając ze swego mienia” (Łk 8, 1-3). Oto portret Jezusa-Ewangelizatora, równie głęboki, co syntetyczny, zawarty w kilku słowach.

Pierwsze z nich to „wędrował”. Jezus nie czeka na słuchaczy, sam wychodzi ku nim, szuka ich, by im ogłosić Ewangelię. Jest w drodze – to znaczy Jego jest inicjatywa; nie potrafi być biernym; ale też rezygnuje z bezpiecznej stabilizacji.

Drugie słowo to „nauczając”; w tekście mamy greckie kerysson: „ogłaszał kerygmat”. Kerygmat to nie jest nauczanie jakiekolwiek, to orędzie fundamentalne, zawsze pierwsze, bez niego nie ma ewangelizacji! Przywołajmy papieża Franciszka: „Gdy mówimy, że to orędzie jest »pierwsze«, nie oznacza to, że jest na początku, a potem się o nim zapomina, albo zastępuje się je innymi treściami, które je przewyższają. Jest pierwszym w sensie jakościowym, ponieważ jest głównym orędziem, tym, do którego trzeba stale powracać i słuchać na różne sposoby, i które trzeba stale głosić podczas katechezy w tej czy innej formie, na wszystkich jej etapach i chwilach” („Evangelii gaudium”).

Kerygmat ogłasza jako dobrą nowinę nadejście Królestwa Boga. Nie zadowala się wyłącznie „głoszeniem” – kerygmat chce być wydarzeniem! On się dzieje. Gdzie? We wspólnocie. I to jest słowo trzecie: „byli” z Nim (Dwunastu oraz kilka kobiet). Wraz z nimi Jezusowa droga (hodos) staje się „drogą wspólną” (syn-hodos). Kerygmat potrzebuje mocnego Słowa i mocnego Znaku. Najmocniejszym znakiem jest wspólnota ludzi – nawróconych (jak Maria Magdalena) i dlatego usługujących sobie wzajemnie (grec. diakoneo, jedno z najważniejszych słów w Kościele) i wybierających ubóstwo. Wspólnota trwała, nie na jedną okoliczność. Te kobiety pójdą za Nim do Jerozolimy, dotrą na Golgotę i do pustego Grobu, i zaniosą Dwunastu nowinę o zmartwychwstaniu.

Mamy więc Słowo w drodze (kerygmat) i wspólnotę w drodze (synod) – dwa związane ze sobą nierozerwalnie elementy ewangelizacji. Jezusowej. Czy także naszej?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Lustro dla Kościoła