Co znaczy ewangelizować na sposób Jezusowy?

Być we wspólnocie. Być w drodze. Skoncentrować się na tym, co najważniejsze.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

„Jezus wędrował przezmiasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które zostały uwolnione od złych duchów i od chorób, Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, rządcy Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały, udzielając ze swojego mienia” – krótka perykopa ewangeliczna z minionego czwartku (Łk 8, 1-3). Przywołuje na myśl analogiczne, krótkie teksty z Łukaszowych Dziejów Apostolskich – tzw. summaria, czyli niewielkie opisy ukazujące w syntetycznym skrócie istotne elementy życia i działania pierwotnego Kościoła (Zob. Dz 2, ­42-47; 4, 32-35; 5, 12-16). Wydaje się, że i w tym wypadku mamy do czynienia z takim summarium – streszczeniem zbierającym w syntetycznym skrócie najważniejsze elementy ewangelizacyjnej misji Jezusa. Jakie to są elementy? Co znaczy ewangelizować na sposób Jezusowy?

Oznacza to najpierw: być w drodze. Nie dać się zamknąć w „ciasnej, ale własnej” stabilizacji, w swojej kościelnej strefie komfortu. Być w drodze – a więc wychodzić, szukać tych, których nie ma, nie czekać, aż sami przyjdą. Mieć inicjatywę, nie tylko reagować na to, co dzieje się w odniesieniu do nas – nie zadowalać się nawet najlepszą apologetyką, ale proponować spotkanie i wspólnotę działania. Być w drodze – to znaczy też być otwartym, jakoś nienasyconym, oczekującym, wierzącym, że „Ewangelia jest ciągle jeszcze przed nami”, a nie za nami.

Ewangelizować na sposób Jezusowy znaczy następnie: być we wspólnocie. Z wiarą w to, że ostatecznie to „wspólnota promieniuje” (sformułowanie „Instrumentum Laboris” na październikowy Synod Biskupów) – że to wspólnota jest wcielonym orędziem ewangelicznym, streszczającym się w przykazaniu miłości. Wspólnota – nie zredukowana do najbliższych współpracowników („Dwunastu”), ale otwarta szeroko – na współdziałanie i odpowiedzialność osób świeckich – również kobiet. Wspólnota, w której każdy traktowany jest podmiotowo – znany po imieniu i akceptowany, niezależnie od swojej przeszłości („siedem złych duchów”) i środowiska, z którego przychodzi („żona rządcy Heroda”). Ewangelizuje zawsze Kościół – naucza św. Paweł VI w adhortacji „Evangelii nuntiandi”. Nawet Jezus nie ewangelizuje sam. Czyni to we wspólnocie, z nią i przez nią.

Ewangelizować na sposób Jezusowy znaczy wreszcie: skoncentrować się na kerygmacie: „przepowiadał (grec. kerysson) i ogłaszał jako Dobrą Nowinę królestwo Boże”. Pierwsze jest pierwsze! Oczywiście, w ewangelizacji jest czas i miejsce na wszelkie nauczanie i na katechezę. Ale u ich podstawy zawsze musi być kładziony fundament kerygmatu – inaczej zaczyna się budowę domu, jakim dla człowieka jest wiara, od… dachu.

Droga, Wspólnota, Kerygmat. Amen. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2023