Reklama

Tam, gdzie ludzie

Tam, gdzie ludzie

03.08.2014
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie,
p

piszę te słowa, a powietrze drży od dźwięku. Długiego, płaczliwego. Oczywiście się tego spodziewałem, czekałem wręcz na moment, aż zacznie wibrować w moich uszach. Zawsze wybrzmiewa punktualnie, gdy tylko zegar wybije tego dnia pełną godzinę. Nie jestem zatem zaskoczony, a jednak wciąż wywołuje to u mnie pewnego rodzaju podniecenie, może nawet zaniepokojenie, co zgodne jest z pierwotnym tego dźwięku przeznaczeniem. Potem mknie jego pogłos nad miastem niczym rozpędzony pociąg, połykając łapczywie czas i przestrzeń, aż dociera na opłotki, na przedmieścia – by nagle i niespodziewanie się zniżyć, runąć w bezdźwięczną przepaść. Urwać się, zamilknąć w piekle czy niebie bez dna. Sam już nie wiem.
Jest w tym dźwięku i ostrzeżenie, i powaga, i lament, i bezruch, i hołd, i przekleństwo, i błogosławieństwo.
Słychać wycie syren.
Lat temu kilkadziesiąt miasto to było jednym z...

4468

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]