Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Talenty biskupa Szczepana

Talenty biskupa Szczepana

03.09.2018
Czyta się kilka minut
Abp Szczepan Wesoły należał do tych biskupów, których droga do kapłaństwa prowadziła przez trudne doświadczenia życiowe.
TOMASZ KAWKA / EAST NEWS
M

Miał 13 lat, gdy wybuch wojny zmusił go do przerwania nauki. Pracował m.in. w hucie, potem przy budowie niemieckich bunkrów w Cuxhaven, a w 1944 r. został przymusowo wcielony do Wehrmachtu i wysłany na front zachodni (do Cannes we Francji). Stamtąd uciekł na stronę aliancką, wziął udział w walkach w Algierii i we Włoszech.

Po wojnie, mając 25 lat, wyrusza do Rzymu, by rozpocząć przygotowanie do kapłaństwa. Święcenia przyjmuje w 1956 r. Jest księdzem zaledwie sześć lat, gdy zostaje kierownikiem Sekcji Słowiańskiej Biura Prasowego Soboru Watykańskiego II (delikatna to misja, jeśli wziąć pod uwagę manipulatorskie wysiłki władz krajów bloku socjalistycznego, by propagandowo wykorzystać Sobór). Dalsze dzieje księdza, od 1968 r. biskupa i potem arcybiskupa Szczepana Wesołego to do emerytury w 2003 r. nade wszystko duszpasterstwo polskiej emigracji.

Zmarł 28 sierpnia. Miał 91 lat. Pogrzeb odbędzie się 10 września w Katowicach.

Znał Polonię jak nikt inny. Nieustannie odwiedzał Polaków, reprezentował ich przed władzami lokalnych Kościołów, mediował w lokalnych sporach, umacniał, a nade wszystko rozumiał.

Podziwiałem talent rozjemczy biskupa Szczepana w różnych delikatnych sytuacjach. Podziwiałem go także, kiedy przewodnicząc liturgii pogrzebowej prominentnych Polonusów z emigracji, którzy niekoniecznie słynęli z wzorowego życia, potrafił tak ich ukazać, że szerzone przez stugębną (emigrancką) plotkę cienie ustępowały przed rzeczywistymi blaskami ich życia. Zawsze potrafił tak patrzeć na tych zmarłych, chyba po prostu dlatego, że powierzonych swojej opiece ludzi naprawdę znał i kochał. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]