Także Kijów krytykuje polską ustawę

Nowelizacja przepisów o IPN wywołała zmasowaną krytykę nie tylko w Izraelu, ale – co pozostaje w Polsce mniej widoczne – również na Ukrainie.
Czyta się kilka minut
 / SERGEY DOLZHENKO / EPA / PAP
/ SERGEY DOLZHENKO / EPA / PAP

W nowym brzmieniu dokumentu znalazły się bowiem słowa o „zbrodniach ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką”, popełnionych w latach 1925-50, które de facto zrównano ze zbrodniami nazistowskimi i komunistycznymi. Oficjalnie Kijów zareagował wprawdzie z opóźnieniem, bo dopiero po głosowaniu w Senacie i po krytyce ze strony Izraela oraz Stanów Zjednoczonych. Jednak głos w sprawie polskiej ustawy zabrali wszyscy najważniejsi politycy ukraińscy, a temat ten przez kilka dni był jednym z najczęściej obecnych w tamtejszych mediach. Prezydent Poroszenko uznał zapisy ustawy za „absolutnie nieobiektywne i kategorycznie nieakceptowalne”. Nadzwyczajną uchwałę przyjęła Rada Najwyższa, w której „z głębokim rozczarowaniem i zaniepokojeniem” stwierdzono, że Warszawa podważa dialog i wolność akademicką, oraz wyrażono obawy, że konsekwencją może być wzrost tendencji antyukraińskich w społeczeństwie polskim. Natomiast ukraiński IPN zawiesił swój udział w Polsko-Ukraińskim Forum Historyków, uznając, że zmniejszyła się przestrzeń do dyskusji i wręcz zagrożone zostało bezpieczeństwo badaczy ukraińskich. Były też protesty przed polskimi placówkami dyplomatycznymi (na zdjęciu: przed ambasadą w Kijowie).

Relacje polsko-ukraińskie widziały w ostatnich latach już większe i mniejsze spory. Ale dziś po raz pierwszy nad Dnieprem nie słychać żadnych głosów, które wyrażałyby zrozumienie dla decyzji polskich władz. ©

Czytaj także: Andrzej Stankiewicz o kulisach zamieszania wokół nowelizacji ustawy o IPN

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2018