Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Także Kijów krytykuje polską ustawę

Także Kijów krytykuje polską ustawę

12.02.2018
Czyta się kilka minut
Nowelizacja przepisów o IPN wywołała zmasowaną krytykę nie tylko w Izraelu, ale – co pozostaje w Polsce mniej widoczne – również na Ukrainie.
SERGEY DOLZHENKO / EPA / PAP
W

W nowym brzmieniu dokumentu znalazły się bowiem słowa o „zbrodniach ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką”, popełnionych w latach 1925-50, które de facto zrównano ze zbrodniami nazistowskimi i komunistycznymi. Oficjalnie Kijów zareagował wprawdzie z opóźnieniem, bo dopiero po głosowaniu w Senacie i po krytyce ze strony Izraela oraz Stanów Zjednoczonych. Jednak głos w sprawie polskiej ustawy zabrali wszyscy najważniejsi politycy ukraińscy, a temat ten przez kilka dni był jednym z najczęściej obecnych w tamtejszych mediach. Prezydent Poroszenko uznał zapisy ustawy za „absolutnie nieobiektywne i kategorycznie nieakceptowalne”. Nadzwyczajną uchwałę przyjęła Rada Najwyższa, w której „z głębokim rozczarowaniem i zaniepokojeniem” stwierdzono, że Warszawa podważa dialog i wolność akademicką, oraz wyrażono obawy, że konsekwencją może być wzrost tendencji antyukraińskich w społeczeństwie polskim. Natomiast ukraiński IPN zawiesił swój udział w Polsko-Ukraińskim Forum Historyków, uznając, że zmniejszyła się przestrzeń do dyskusji i wręcz zagrożone zostało bezpieczeństwo badaczy ukraińskich. Były też protesty przed polskimi placówkami dyplomatycznymi (na zdjęciu: przed ambasadą w Kijowie).

Relacje polsko-ukraińskie widziały w ostatnich latach już większe i mniejsze spory. Ale dziś po raz pierwszy nad Dnieprem nie słychać żadnych głosów, które wyrażałyby zrozumienie dla decyzji polskich władz. ©

Czytaj także: Andrzej Stankiewicz o kulisach zamieszania wokół nowelizacji ustawy o IPN

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]