Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Rok trudnych rocznic

Rok trudnych rocznic

06.02.2018
Czyta się kilka minut
Kryzys w relacjach Warszawa–Kijów nie pojawił się w ostatnich latach, on narastał od dawna. Dziś jest coraz gorzej. Tymczasem wkrótce czekają nas historyczne daty, które mogą go dodatkowo zaostrzyć.
W 2013 r. Jarosław Kaczyński wystąpił na Majdanie i poparł ukraińską rewolucję. Dziś PiS przyjmuje w Sejmie ustawę, która może zakończyć dialog polsko-ukraiński. Kijów, 1 grudnia 2013 r. MARCIN PEGAZ / GAZETA POLSKA / FORUM
W

W dyskusji o pogarszaniu się stosunków między Polską a Ukrainą zwykle przyjmuje się, że jego początek miał miejsce w latach 2014-16. Jedni kładą nacisk na wzrost popularności radykalnego ukraińskiego nacjonalizmu po Rewolucji Godności i rosyjskiej agresji. Inni – na uchwałę polskiego Sejmu z lipca 2016 r., określającą Zbrodnię Wołyńską mianem ludobójstwa.

Jednak proces ten zaczął się znacznie wcześniej. Warto go prześledzić, jeśli mamy wyciągnąć z niego jakąś lekcję dla tego, co – być może – czeka nas w najbliższych miesiącach.

1993–2003: falstarty

Najpierw cofnijmy się – i to o ćwierćwiecze. W 1993 r. Rzeczpospolita zrezygnowała z – narzucających się przecież – uroczystości 50. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej. Jeśli prawdą jest, jak twierdził Hennadij Udowenko (ówczesny ambasador Ukrainy w Warszawie), że stało się to pod wpływem jego argumentów, oznacza to, że...

19917

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

mamy skloconych wszystkich sasiadow z nami Co to za polityka ze porzyjaciela terzeba szukac az tak daleko. Jednakze nasi politycy i tez tego nie wiedza ze dla Amerykanow przyjaciel to ten kto robi z nimi bisnes,czyli "musimy sie im najpierw sprzedac". Wyglada na to z calej kuli ziemskiej pozostaly nam tylko Wegry zgodnie z powiedzenie Polak-Wegier dwa bratanki, ale to troche za malo przyjaciol.

Temat bardzo ciekawy. W przeciągu około 20 lat nazbierało się wiele wątków, które trudno ogarnąć. Dokąd to wszystko zmierza, trudno już teraz przewidzieć.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]