„Takich dźwięków po prostu nie ma”

Nowy film dokumentalny o dziewczynie uznanej za ofiarę egzorcyzmów. Jej historia stała się inspiracją dwóch filmów fabularnych: niemieckiego "Requiem" i amerykańskich "Egzorcyzmów Emily Rose". Anneliese Michel uchodząca za opętaną zmarła w 1976 roku. Ponieważ zgon jej nastąpił po serii egzorcyzmów, w stan oskarżenia postawiono kapłanów oraz rodzinę dziewczyny, która zgodziła się na przeprowadzenie rytuału.
Czyta się kilka minut

Młoda Niemka w rodzinnym Klingenbergu cieszy się dziś kultem świętej. Czy była osobą nawiedzoną czy też chorą psychicznie ofiarą przesądów? Racjonalną z ducha odpowiedź znajdziemy w "Requiem": do dramatycznego stanu doprowadziły nie tylko religijne fiksacje bohaterki, ale także toksyczny wpływ matki, osoby zdewociałej i autokratycznej. Reżyser amerykański z kolei, posiłkując się książką Felicity Goodman, usiłuje rozkładać racje w możliwie atrakcyjny sposób, zgodnie z formułą dramatu sądowniczego, w którym liczy się przede wszystkim dynamika sporu.

Przed nami dokument, który rzuca nieco inne światło na sprawę Anneliese. Przede wszystkim wykorzystano w nim nagrania z egzorcyzmów (zachowało się aż 51 takich taśm). Odtwarzane na szpulowym magnetofonie zwierzęce ryki i bluźnierstwa dziewczyny dla jednych zabrzmią niczym świadectwa czegoś niepojętego ("takich dźwięków po prostu nie ma"), dla innych jako zapis choroby, nigdy do końca niezdiagnozowanej. W filmie wszyscy bohaterowie starają się trwać na twardym gruncie teologii katolickiej. Z wypowiedzi sędziwej matki czy egzorcysty księdza Ernsta Alta wyłania się Anneliese jako symbol męczeńskiej ofiary. Ofiarą jest w tym filmie także Alt, który po śmierci podopiecznej stał się obiektem ataków również ze strony kręgów kościelnych, które w latach 70. pod ogromną presją autorytetów naukowych "chciały rozstać się z diabłem" (w czasie procesu żadna z taśm nie została wykorzystana jako dowód).

Film zrealizowany przez polskich twórców przyjmuje stanowisko swoich bohaterów. Szkoda, że dysponując tak ogromnym i unikatowym materiałem nie zdobyli się na większy dystans. Zwłaszcza, że sprawa jest nadal kontrowersyjna. Na końcu filmu dowiadujemy się, iż diecezja w Würzburgu postanowiła utajnić materiały na następne 40 lat. Widzowie, którym obca jest wiara w diabła osobowego, mogliby odnaleźć w tej historii przynajmniej metaforę naszych zmagań ze złem. Pozostaje mrożący krew w żyłach, ale jednak niepełny zapis, który próbuje się wykorzystać jako świadectwo świętości.

Egzorcyzmy Anneliese Michel, reż.: Maciej Bodasiński i Leszek Dokowicz, dokumentalny, Polska 2007, TVP 2, czwartek 20 III, 23.00

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2008