Ta bierność zdumiewa i przeraża

Ujawnione ostatnio przez media skandale obyczajowe i finansowe (o ile wiem, chodzi o te same osoby) w diecezji płockiej nie są sprawą z ostatnich tygodni, nawet miesięcy. Po smutnych doświadczeniach Kościoła w Stanach Zjednoczonych, w Irlandii i innych krajach, bierność i brak zdecydowanych reakcji polskiego Episkopatu na pedofilię i homoseksualne poczynania księży zdumiewa i przeraża. Co z tego, że kiedyś na naszych łamach Marek Zając dał dziesięć wskazówek, jak postępować w sytuacji skandali? Żaden dokument nie powstał i wszystko było po dawnemu. Przypomina się (zlekceważone) ostrzeżenie ojca Davida Sullivana, pracującego w Polsce Irlandczyka z zakonu Ojców Białych, który już dość dawno pisał: "Patrząc na to, co się stało w Irlandii, uważam, że potrzebujemy prorockiej odwagi, żebyśmy jasno mówili, że pewne zachowania są nie do przyjęcia, i nie przemilczali tych spraw w imię jakieś chorej solidarności. Wielka odpowiedzialność i odwaga są tu potrzebne. Bo jeżeli biskupi i księża nie mówią o tej sprawie i nie wyjaśniają jej - w sposób lojalny i odpowiedzialny, uczciwy i stanowczy - to prędzej czy później media zaczną o tym pisać, i wtedy nie będzie wesoło!".
Czyta się kilka minut

No i wesoło nie jest. Strach pomyśleć, jaki będzie dalszy ciąg sprawy płockiej. Czym będzie dla Kościoła w Polsce, zwłaszcza dla diecezji płockiej, znanej ze znakomitego seminarium duchownego, zaangażowania ekumenicznego (dialog z mariawitami), wspaniałej działalności charytatywnej i głębokiej religijności naznaczonej pamięcią biskupów męczenników z czasów ostatniej wojny: błogosławionych Juliana Nowowiejskiego i Leona Wetmańskiego? Jeszcze jeden cytat ojca Sullivana: "Masoni nie zniszczyli Kościoła w Irlandii. Katolicy całkiem swobodnie to zrobili bez ich pomocy. Przykładem klerykalnego samozadowolenia jest traktowanie zjawisk negatywnych. Są zamiatane pod dywan". Teraz można tylko przypomnieć słowa Cypriana z Kartaginy, który w III wieku pisał do rzymskich wyznawców: "Nawet jeśli w Kościele istnieje również kąkol, to jednak ani nasza wiara, ani nasza miłość nie mogą się tym gorszyć na tyle, byśmy sami odeszli od Kościoła, gdy dostrzeżemy kąkol. Powinniśmy raczej robić wszystko, byśmy sami byli pszenicą". Powinniśmy, ale łatwo nie jest.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2007