Reklama

Synodalny popcorn

Synodalny popcorn

11.10.2015
Czyta się kilka minut
W pierwszym tygodniu biskupi przyjrzeli się, jaka jest rzeczywista sytuacja rodzin na świecie.
Fot. Zuzanna Radzik Fot. Grażyna Makara
P

Piątkowe raporty trzynastu językowych grup roboczych, które obradowały od wtorku do czwartku, pozwalają wczuć się w atmosferę panującą podczas Synodu o rodzinie. W tym tygodniu grupy koncentrowały się na pierwszej z trzech części wyjściowego „Instrumentum laboris”, opisującej stan rzeczywisty rodziny (w drugim tygodniu mowa będzie o religijnej wizji rodziny, zaś w ostatnim – jak ideał urzeczywistniać). Delegaci podzielili się na grupy dyskutujące po francusku, angielsku, włosku, hiszpańsku i niemiecku.

Niektórzy uczestnicy synodu przyznają, że są zagubieni i niepewni, czego się od nich oczekuje i jak mają pracować. Jedni narzekali na teologiczną jakość dokumentu wyjściowego i brak jasności, kto ma być jego odbiorcą. Papież? Biskupi? Wszyscy wierni? Inni chwalili sposób pracy: na forum mają miejsce jedynie trzyminutowe wystąpienia, za to więcej czasu pozostaje na...

4543

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Msza święta pogrzebowa. W trumnie leży mężczyzna lat 66. W pierwszym rzędzie nieco z boku siedzi młoda kobieta z dwiema córkami. Dziewczynki wyglądają na 8-10 lat. Obie mają łzy w oczach. Matka co kilka minut sięga po chusteczkę aby otrzeć im łezki z twarzy. I nagle nad ołtarzem pojawia się duży, kolorowy motyl. Nabiera energii z zapalonych na ołtarzu świec, po czym zaczyna swój szalony taniec. Kręci piruety, rozpędza się, gwałtownie hamuje, po czym odlatuje na chwilę aby wrócić i dalej "uczestniczyć" we mszy świętej. Niezły pomysł ( Matki Natury ? ) aby oderwać wzrok od śmierci ku życiu.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]