Strażnik z Sobiboru

Winny współudziału w mordzie na 28 tysiącach Żydów, zamordowanych w czasie, gdy był strażnikiem w niemieckim obozie zagłady w Sobiborze w 1943 r.: takim wyrokiem zakończył się proces, który od 18 miesięcy toczył się przed sądem w Monachium.
Czyta się kilka minut

Oskarżony, 91-letni Iwan (John) Demianiuk - z pochodzenia Ukrainiec, ostatnio bezpaństwowiec, wcześniej obywatel USA (pozbawiony obywatelstwa, gdy wyszła na jaw jego przeszłość) - został skazany na 5 lat więzienia; z powodu wieku wykonanie wyroku zawieszono.

Był to jeden z najbardziej kosztownych i spektakularnych procesów, w których chodziło o zbrodnie popełnione niemal 70 lat temu. Był to też proces, przy okazji którego przypomniane zostało to, o czym wiadomo od dawna: że rozliczenia z tamtą przeszłością trudno uznać za satysfakcjonujące, że wiele, zbyt wiele było w nich zaniedbań, często świadomych. Był to też proces jakoś precedensowy: sądzono w nim człowieka z samego dołu aparatu terroru III Rzeszy, którego zadaniem nie było bezpośrednio zabijanie. Tymczasem w latach 60. i 70. niemiecki wymiar sprawiedliwości uznawał za godnych ścigania jedynie oprawców najważniejszych, którym można było udowodnić zabójstwo. Dlatego gdy w 1966 r. sądzono esesmanów z Sobiboru, część została uniewinniona - ze skandalicznie brzmiącym już wtedy uzasadnieniem, iż działali "z konieczności, bo na rozkaz".

Postępowanie wobec Demianiuka było procesem poszlakowym, bez świadków, którzy mogliby przeciw niemu zeznawać - po niemal 70 latach prawie nie ma już takich ludzi. Ale sprawa Demianiuka nie będzie chyba ostatnim takim procesem: centrala w Ludwigsburgu, główny w RFN ośrodek historyczno-śledczy, prowadzi jeszcze 14 postępowań. Procesy, o ile do nich dojdzie, będą oddaniem sprawiedliwości ofiarom. Nawet jeśli tak spóźnionym.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2011