Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Strażnicy lasu Mau

Strażnicy lasu Mau

z Kenii
17.12.2018
Czyta się kilka minut
Od ludzi wolą drzewa. Choć wygrali prawną batalię z rządem w Nairobi, ich domy nadal płoną. Ogiekowie to jeden z ostatnich ludów zbieracko-łowieckich w Kenii.
Dzieci Ogieków na pogorzelisku. W połowie września 2018 r. nieznani sprawcy podpalili 179 domów należących do ogieckich rodzin. AGATA KASPROLEWICZ
K

Kiedy Isaak Rutuh przyszedł na świat, był tu tylko las. Nie było krętej, kurzącej się rdzawo drogi ani pól kukurydzy. Nie było też obcych drzew. Zanim na zboczach lasu Mau pojawili się ludzie z piłami, rosły tu tylko gatunki, które Ogiekowie potrafili nazwać w swoim języku. ­Saptet, epurruet, lelechuet, ­silipuet, ­masaita. Brzmiały jak czarodziejskie zaklęcia i miały magiczną moc. Dawały najsłodszy miód i lekarstwa. Skrywali się w nich bogowie i duchy przodków.

– Nasze życie zaczęło się zmieniać w latach 90., kiedy rząd w Nairobi zapowiedział, że sięgnie po ziemię w Mau – mówi Isaak i wraca pamięcią do dzieciństwa, kiedy po szkole zdejmował mundurek, zakładał ogiecki strój ze skóry, szedł z ojcem zbierać owoce i polować. Tęskni za tymi dniami. Gdyby tylko dawne życie mogło wrócić, znów zrzuciłby bez zastanowienia ubranie i zaszył się w głębokim lesie....

14343

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]