Wołanie z wysp Pacyfiku

Ratujcie Tuvalu, ratujcie świat – śpiewały dzieci, witając delegatów z 18 państw w Funafuti, najludniejszym atolu archipelagu Tuvalu, położonego na Pacyfiku.
Czyta się kilka minut
 / PACIFIC ISLANDS FORUM
/ PACIFIC ISLANDS FORUM

To jeden z 48 krajów, które do 2100 r. znajdą się pod wodą, jeśli uprzemysłowiona część świata nie ograniczy emisji gazów cieplarnianych.

Przebieg tegorocznego Forum Wysp Pacyfiku pokazuje, że widmo zatonięcia całych państw to słaby argument w starciu z kalkulacją gospodarczo-polityczną. Nie udało się przyjąć deklaracji wzywającej do globalnego zakazu budowy nowych elektrowni węglowych i radykalnego ograniczenia węgla w energetyce. Gdy pytano premiera Tuvalu, czy zastrzeżenia do tych postulatów zgłosiło państwo na literę A, Enele Sopoaga odparł: „Tak, absolutnie”. Jedynym krajem Forum, którego nazwa zaczyna się na A, jest Australia. Węgiel to jej drugi najważniejszy towar eksportowy, a premier Scott Morrison wspiera górnictwo.

Wicepremier Australii Michael McCormack oskarżył mieszkańców tonących wysp, że wymuszają na jego kraju zamknięcie opłacalnego przemysłu. A przecież, dowodził, miejsca pracy czekają na nich w Australii. Mylił się premier Tuvalu, sądząc, że jeśli zadba o gości – racząc ich daniami z owoców morza i zabawiając tradycyjnym tańcem fatele – to dostrzegą, iż Tuvalu to polinezyjski mikrokosmos, o który warto walczyć.

Premier Fidżi, Frank Bainimarama, w wywiadzie dla „Guardiana” oskarżył Australię o znieważenie wyspiarskich narodów. Na pytanie, czy Fidżi poszuka wsparcia w Pekinie, odparł: „Chińczycy nas nie obrażają. (...) To dobrzy ludzie, zdecydowanie lepsi od Morrisona”. Pochlebstw wobec Pekinu nie powstrzymał fakt, że Chiny to największy globalny emitent CO2.

Czy wzbierający gniew małych, zagrożonych zatonięciem narodów okaże się – wobec polityki Australii – cennym orężem Pekinu w geopolitycznej batalii o ten region Pacyfiku, historycznie będący dotąd w australijsko-amerykańskiej strefie wpływów? ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 34/2019