Strategia po staremu

Jeśli w ostatnich dniach zdarzyło się Donaldowi Tuskowi coś pozytywnego, to na pewno był to wywiad, którego udzielił Jarosław Kaczyński „Rzeczpospolitej”.
Czyta się kilka minut

Wywiad natychmiast rozwałkowany przez media, bo też zawierał wszystko to, czego w ostatnich miesiącach prezes PiS unikał – sięgające głęboko w przeszłość oskarżenia, niedopowiedziane podejrzenia i uogólnienia, które mogą niepotrzebnie ranić potencjalnych zwolenników. Po prostu – „stary, dobry Kaczyński”.

Każdy, kto nie jest szczerym zwolennikiem lidera PiS, pewnie znajdzie w tym wywiadzie coś, z czym się nie zgadza. Spore grono zwolenników też chyba wolałoby kilka wątków przemilczeć. Kluczowe znaczenie ma jednak generalne podejście. Nie jest ważne, na co wskazują badania społeczne, co wynika z analiz i codziennych rozmów Polaków. Nie ma znaczenia strategia przyjęta przez partię, zaangażowanie zewnętrznych sił i postaci – nawet jeśli przynosi sondażowe sukcesy. Ważne jest to, co prezesowi ciśnie się na usta. Zaś ciśnie mu się wizja walki wyborczej z przeciwnikiem bezwzględnym i przebiegłym, nie zaś z nieudolnym i niezdecydowanym. Z przeciwnikiem, którego słabością są grzechy przeszłości, nie zaś bezsilność wobec bieżących problemów. Walka, w której każdy wahający się jest de facto wrogiem. Walka, która nie jest normalnym starciem pomiędzy słabym rządem a opozycją dającą nadzieję na coś lepszego, tylko ostatecznym starciem bezdyskusyjnego dobra z wcielonym złem.

Nieodparte jest wrażenie, że sondażowe sukcesy są odbierane przez prezesa Kaczyńskiego nie jako potwierdzenie sensowności przechyłu w stronę centrum – w stronę codziennych trosk wyborców, tylko jako potwierdzenie całej, od lat pielęgnowanej wizji świata. To dobra wiadomość dla jego przeciwników – oni przecież z taką właśnie wizją już nieraz wygrali. W dyskusji o sprawach zrozumiałych i odczuwanych przez każdego szło im znacznie gorzej. 


Czytaj także tekst Cezarego Michalskiego i felieton Stanisława Mancewicza na str. 14.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2013