Statystyki słowem Bożym

Paweł Apostoł w Liście do Rzymian pisze: „Co bowiem przedtem napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy mieli nadzieję dzięki cierpliwości i pociechom pochodzącym z Pisma”.
Czyta się kilka minut

A napisano tak wiele, że powstała gruba księga, a komentarzy, którymi ją opatrzono, nie sposób zliczyć. Ta księga, czyli Biblia, leży u podstaw judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Tym samym jest fundamentem dla kultur stworzonych przez te religie. Inne cywilizacje mają też swoje księgi święte. I w tym miejscu zaczynają się przysłowiowe schody, bardzo strome. Daleko szukać nie trzeba. Jezus mówi, że dla tego, który doprowadza innych do upadku, „lepiej byłoby (...) gdyby mu przywiązano do szyi kamień młyński i wrzucono do morza”. Podobnie Mojżesz, w imieniu Boga nakazuje każdemu, kto odwodzi Izraelitów od Boga: „Masz go zabić. Pierwszy podniesiesz rękę, aby go zabić, a potem przyłączy się cały lud. Ukamienujesz go na śmierć”. Tak się też działo.

Pewnie dlatego, mając na uwadze przeszłość i teraźniejszość Kościoła, papież Franciszek stwierdził, że jeśli ktoś, czy on sam, chciałby mówić o przemocy islamskiej, to tym samym musiałby mówić o „przemocy katolickiej”, gdyż we wszystkich religiach można spotkać małe grupy fundamentalistów i „my też je mamy”. Podobnie mówi zwierzchnik Kościoła anglikańskiego, abp Justin Welby. Przywódcy religijni muszą wziąć odpowiedzialność za działania ekstremistów, którzy wyznają ich wiarę, stwierdza arcybiskup. Bez uwzględnienia religijnych motywacji, którymi kierują się terroryści, mówił dalej, nie będzie można skutecznie walczyć z ich ideologią. Chodzi oczywiście o ekstremizm islamistów, ale też o bojówki chrześcijańskie w Republice Środkowoafrykańskiej czy hinduistyczne w Indiach.

Dzieje się tak dlatego, że „często w kimś nieznanym obok nas – imigrancie czy uchodźcy – widzimy wroga, którego uważamy za zagrożenie, ponieważ pochodzi z daleka, ma inne nawyki, inny kolor skóry, mówi innym językiem, inaczej myśli lub wyznaje inną wiarę. I nie zdając sobie z tego sprawy, ta logika widzenia w kimś obcym wroga zagnieżdża się w naszym sposobie życia, działania i postępowania ” – mówi Franciszek.

W ostatnią niedzielę roku kościelnego uroczyście przyjęliśmy, „wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi”, Jezusa Chrystusa za naszego Króla i Pana. Uroczystość minęła, przychodzi czas weryfikacji publicznych deklaracji. Wystarczy poczekać do ogłoszenia wyników badań statystycznych pokazujących nasz stosunek do uchodźców i imigrantów. Naocznie będziemy mogli się przekonać, ilu z nas na poważnie bierze słowa Pawła Apostoła: „Bóg cierpliwości i pociechy niech sprawi, abyście byli jednomyślni, zgodnie z pragnieniem Chrystusa Jezusa (...) przyjmujcie siebie nawzajem, jak i Chrystus przyjął was na chwałę Boga”. Statystyki też bywają słowem Boga. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2016