Śmierć w Moskwie

Iwan Skripniczenko, z zawodu montażysta, był wolontariuszem. 37-latek dyżurował przy miejscu pamięci, jakie powstało spontanicznie na moście pod murami Kremla, gdzie w 2015 r. zastrzelony został opozycjonista Borys Niemcow.
Czyta się kilka minut

Ludzie przynosili tu kwiaty i znicze. Służby miejskie usuwały je pod osłoną nocy; miejsce pamięci niszczyli też tzw. prokremlowscy aktywiści. Ale memoriał znów ukwiecano. W końcu wolontariusze zaczęli pełnić dyżury, by zapobiec demolkom.

– Byliśmy umówieni w większym gronie, bo 15 sierpnia mijało 900 dni od śmierci Niemcowa – mówiła „Nowej Gazecie” wolontariuszka Tamara Ługowych. – Iwan przyszedł wcześniej. (...) Jak potem opowiadał, stał spokojnie, obok przechodziła para. Mężczyzna był wysoki i barczysty. I podchmielony. Zaczął zaczepiać Iwana: „Po co pan tu stoi? Putina pan nie kocha?”. Iwan był spokojnym człowiekiem, więc spokojnie mu odpowiedział: „A dlaczego miałbym kochać Putina? Czy Putin to dziewczyna, że miałbym go kochać?”. Ta odpowiedź najwyraźniej zdenerwowała przechodnia, bo podszedł blisko i pięścią uderzył Iwana w twarz. Złamał mu nos. A potem odszedł z towarzyszącą mu kobietą.

Jeden ze znajomych Iwana dodaje, że mężczyzna był w mundurze i mówił ze specyficznym akcentem, może pochodził z Doniecka lub Ługańska. Skripniczenko trafił do szpitala, ale nic nie wskazywało, że jego stan może się pogorszyć. 22 sierpnia znów trafił na oddział, miał przejść kolejny zabieg. W nocy zmarł. Media przedstawiają dwie wersje: skrzep na skutek obrażeń lub choroba krążenia.

Czy sprawca pobicia Skripniczenki stanie przed sądem? Inni wolontariusze – którzy często byli obiektami słownej agresji – są pesymistami.

Tymczasem choć w sprawie zabójstwa Niemcowa skazano kilku Czeczenów, nadal otwarta jest kwestia ustalenia zleceniodawcy jego zabójstwa. ©

Więcej: labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 36/2017