Reklama

Śmiech i dreszcze

Śmiech i dreszcze

11.06.2007
Czyta się kilka minut
O dziełach Stanisława Barańczaka należy pisać z chirurgiczną precyzją albo wcale. Z okazji nowego wydania "Fioletowej krowy, czyli "antologii angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej, nie zamierzam ani przez chwilę udawać barańczakoznawcy. Pozostaję WYznawcą i cieszę się po prostu - wraz z rozentuzjazmowanym tłumem - z reedycji tomu, który od kilkunastu lat jest skutecznym, choć dostępnym wyłącznie w księgarniach lekiem na melancholię.
"

"Dla mnie ważne jest jedno: czy Czytelnik po lekturze wiersza roześmiał się lub choćby uśmiechnął. I mam nadzieję, że - choćby miał zupełnie inne poglądy na temat zasad tłumaczenia poezji humorystycznej - taka reakcja organizmu nastąpi u niego przy lekturze tej książki co najmniej 333 razy" - pisze tłumacz. Lecz można się domyślić, że wcale nie tylko o to mu chodzi.

Jedną z moich ulubionych książek, do której wracam w chwilach pustki mózgowej, jest "Ocalone w tłumaczeniu" - szkice o warsztacie tłumacza poezji. Kogo - jak pisze sam Barańczak - "interesuje »kuchnia« literatury, pytanie »jak to jest zrobione«, problem znaczenia dzieła literackiego i kwestia, ile z tego znaczenia może ocaleć w procesie przekładu", ten przeczytać tę książkę musi. Ów "manifest translatologiczny" rzuca przy tym dodatkowe światło na kunszt przekładów autora. Pozwala docenić nie tylko...

7915

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]