Papież kolejny raz wykonał ważny gest, którego wymowa ma także charakter polityczny – ogłosił zbiórkę pieniędzy na rzecz ofiar konfliktu na Ukrainie. Fundusze będą zbierane 24 kwietnia w parafiach katolickich na całym świecie. Franciszek mówił, że należy ulżyć cierpieniom materialnym ukraińskiego społeczeństwa i okazać solidarność z Ukrainą. Tym samym przypomniał światu o konflikcie zbrojnym trwającym we wschodniej części tego kraju.
Niedawno papież spotkał się na Kubie z patriarchą Moskwy i Wszechrusi Cyrylem. Podczas tego „historycznego spotkania” hierarchowie dwóch Kościołów wzywali „wszystkie strony konfliktu na Ukrainie do działań na rzecz pokoju”. Część Ukraińców była oburzona: podkreślali, że Cyryl jako patriarcha jest częścią reżimowego państwa, nie można więc traktować go jako partnera. Sojusz Kremla z Kościołem prawosławnym jest rzeczywiście bliski, Rosja – również przy pomocy Cerkwi prawosławnej – realizuje polityczne cele w państwie nad Dnieprem. Apel o zbiórkę pieniędzy dla Ukraińców pokazał, że Franciszek wsłuchał się w głosy krytyki. Opowiedział się po stronie ludzi słabych i skrzywdzonych – ofiar imperialnych zapędów Moskwy. ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















