Słuchajcie Franciszka

„Istnieje pokusa popadania w »wiarę tabelkową«. (…) Już mamy naszą mapę drogową: wiemy gdzie iść i ile nam to zabierze czasu, wszyscy powinni uszanować nasze rytmy i każdy niewygodny nam przeszkadza” – mówił papież podczas mszy na zakończenie Synodu.
Czyta się kilka minut

Franciszek na koniec Synodu powiedział o czasie. Bo przechodzący koło Bartymeusza mieli czas, ale nie dla niego. Ich czas był ułożony i gonił ich. Krzyk ślepca nieznośnie kradł im czas. Jezus dostrzegł „najwyższy czas” Bartymeusza i zaczął rozmawiać z nim, zanim go uzdrowił. Miał wyczucie dojrzewania do odpowiedniej pory.

Papież, jezuita, widzi tę różnicę w podejściu do czasu. Wychował się w ignacjańskiej szkole rozeznawania. Synod w najwrażliwszych punktach swojej relacji odwołał się do rozeznania, zaprosił poranionych przez rozwód i pragnących pełnej komunii do dialogu z kapłanem. Pokazał, że ma wyczucie odpowiedniego czasu, pory na szczere rozeznanie, na szukanie tego, co najlepsze.

Wielu spodziewało się nowych paragrafów, dokładnego wytyczenia granic nadziei. Chcieliby raz na zawsze skończyć z rozeznawaniem. Tylko że wtedy krzyk rozwodnika staje się niewygodny. Nie ma na niego czasu w naszym rozkładzie jazdy.

I jeszcze jedno. Czy dla nas w Polsce nadszedł już czas na staranie się o komunię św. dla naszych braci i sióstr, skoro sami nie bardzo jej pragniemy? A może teraz, po Synodzie, jest najwyższy czas, by zatęsknić nie tylko za kościołami pełnymi dominicantes, ale i communicantes? ©


Autor jest redaktorem naczelnym jezuickiego kwartalnika „Życie Duchowe”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2015