Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ślązacy powinni teraz wymyślić samych siebie dla siebie

Ślązacy powinni teraz wymyślić samych siebie dla siebie

19.01.2015
Czyta się kilka minut
...a nie zastanawiać się nad tym, czy Polska Ślązaków rozumie i docenia, czy nie.
Fot. Tomasz Adamowicz / FORUM
W

Warszawscy mądrale proponują górnikom, by po prostu znaleźli sobie inną pracę, skoro zlikwiduje im się nierentowną kopalnię. Nie wiem, czy więcej w tym głupoty, czy pogardy, wiem, że to obrzydliwe.
Ślązacy powinni teraz wymyślić samych siebie dla siebie, a nie zastanawiać się nad tym, czy Polska Ślązaków rozumie i docenia, czy nie. Śląska tożsamość w nowoczesnej formie tworzy się teraz, właśnie teraz. Jesteśmy niezbyt liczną – bo ilu nas jest, kilkaset tysięcy – grupą etniczną o wątłej tożsamości, która nigdy nikogo nie obchodziła i obchodzić nie będzie, bo dlaczego miałoby być inaczej? Czy kogokolwiek zajmują na przykład Estończycy albo Słowacy? A przecież te małe etnosy mają przynajmniej własne państwa. My powinniśmy obchodzić samych siebie i tym powinniśmy się zajmować.
Polacy bardzo nam w tym pomagają, oczywiście paradoksalnie. Jestem bardzo wdzięczny Rzeczypospolitej...

1440

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Niestety, pan Twardoch ma rację, wiecznie jesteśmy pogardzani przez Polskę,zawsze obcy, mimo, że mieszkamy tu od wieków i czujemy się wyłącznie Ślązakami nie możemy się zrzeszać, ponieważ jako "nieistniejąca narodowość" zagrażamy Państwu Polskiemu i jego suwerenności. Słabe to państwo, które boi się boi się nieistniejącego jego zdaniem bytu.

Może spróbuję Państwa pogodzić. Otóż prawdą jest, że Śląsk to obecnie tygiel kulturowy. Napływowej ludności, zwłaszcza z północnej Polski jest niemało. W dzieciństwie ubolewałam, iż nie mogę podobnie jak moje koleżanki wyjechać na wakacje do babci, cioci mieszkającej nad morzem. W liceum operowałyśmy czystą polszczyzną, pisały bezbłędne dyktanda, dużo lepiej aniżeli koleżanki pochodzące z północnej i centralnej Polski. Bywam dość często na tzw. konkursach promujących tradycję i gwarę śląską. Jakież jest moje zdziwienie, gdy w konkury stają osoby nie mające akcentu. Przyznam, ze nie rozumiem. Owszem poznawać języki do rzecz chwalebna, niemniej w tym przypadku budzi mieszane uczucia. Ale doceniam trud. Utożsamianie górnika ze Śląskiem nie jest nadużyciem, bowiem w tym zawiera się cała kultura, tradycja oraz historia Śląska, nie pomijając literatury oraz innych muz. Proszę sobie wyobrazić, ze tzw. 'napływowa' ludność asymiluje się i sama utożsamia ze Śląskiem i górnikami. Ślązacy są ludem bardzo dumnych, ale znającym swoje słabe punkty i tu leży przyczyna konfliktu. Wmawia się im nieporadność, ale ceni pracowitość. Wśród związkowców, stających w obronie górników, jest więcej rdzennych Ślązaków, czy może 'ludności napływowej'? Takie mam pytanie. Nie zgadzam się z kazdą opinią p. Twardocha, ale rozumiem.

" Na jakimś poziomie oczywiście wzbudzają moją wściekłość, ale po zastanowieniu cieszą, bo odpychają Ślązaków od myślenia o sobie w polskim kontekście i popychają do myślenia samych siebie przez siebie." Tak więc, czym gorzej tym lepiej. Mam to samo. Jednakże poczucie miejsca skąd się wyszło wcale nie musi pozbawiać nas myślenia o tym kim się jest, także w kontekście narodu, ojczyzny, obywatela świata. Budowanie swej tożsamości( nie lubię tego słowa jest nazbyt często nadużywane)jest cyklem począwszy od narodzin po zejście z tego świata ciągłym i zmiennym, ulegającym przeróżnym przeobrażeniom. Osobiście nie czuje się obco mieszkając chwilowo u Kaszubów, czy górali. Różnice, które dostrzegam cieszą mnie, nie denerwują absolutnie. Sadzę, że obecność obcego (nieoswojonego) raczej pomaga aniżeli przeszkadza w wymyślaniu samych siebie, przez siebie, a głównie przez Innego.

Sz. P. Twardoch, Polska nie zamyka kopalni na złość Ślązakom, tylko dla tego, że jest nierentowna (czy powinna ją utrzymywać za wszelką cenę?) Polska tak traktuje swoich obywateli na całej swej długości i szerokości, nie tylko na Śląsku np. nauczycieli, czy pielęgniarki kiedy zamykane są szkoły i szpitale.

Mój ojciec zwykł powtarzać, gdy kto tłumaczył się z niemożności wykonania czegoś: Jakiego mnie Boże stworzyłeś takiego mnie masz. Fakt, że przez lata Śląsk był dla wielu 'drugą ameryką' przyjeżdżali tu za chlebem, ale też pierwszy raz na oczy widzieli zdobycze techniki. Nie tylko kopalnie, przemysł ciężki,ale także budownictwo, komunikacja... stały na dobrym poziomie. Teatr, kino, filharmonia, szpitale specjalistyczne... etc. Śląsk był najlepiej zelektryfikowany... Tak po prawdzie trochę pozostało po niemieckich przedsiębiorcach. Historia śląskiego Kopciuszka jest prawdziwa. Wracając do rzeczy. Zgadzam się, iż przywileje należy zminimalizować, schedę po Gierku. Natomiast podnieść stawki podstawowe i zlikwidować przeolbrzymią administrację. Górnik, który raz w miesiącu widział przodek dostaje takie same przywileje/kartki jak ów, który fedruje co dzień, także panie siedzące w biurze. Nachodzi mnie jeszcze jedna refleksja. Nie pierwszy raz zamykamy kopalnie, ale wtedy strajków nie było, a zamknięto ich naprawdę ogrom. Ludzie rozjechali się po świecie, przekwalifikowali. Ale rozgrywały się również prawdziwe dramaty rodzinne o których dzisiaj niewiele się mówi. oczywiście w ślad za upływająca ludnością, pustostanami poszły żłobki, przedszkola...Duszpasterze włączając się w ów protest wiedzą co robią. Przy kopalni wszyscy dobrze żyją. Rozwija się sieć sklepów, ośrodków kulturalnych, rosną świątynie... Pozdrawiam

Nie jestem Ślązakiem, ale tym z Dolnego Śl., który przeżył tzw restrukturyzacje górnictwa m.in w Wałbrzychu. Efekt znany. Nieprawdopodobna bieda,zapuszczenie i dodatkowo wrogie uzdrowienia górników przez zusowiskich orzeczników.Nic więc nowego drodzy Ślązacy. Arogancja tamtej i tej władzy przejawia się m.in. w przedstawicielach, których wysłali do górników. Nie ma żadnego pomysłu ani planu dłuższego niż najbliższe wybory. Sorry, jak to rzekła od Was Babka, ale taki mamy Rząd, jaki wybraliśmy. Nie ma tu jednak żadnej pogardy dla Ślazaków, ale brak jest refleksji i odpowiedzialności, tak jak było przy stoczniach i lekarzach. Ta ekipa od dawna dryfuje, udając mistrza żeglarstwa, bo sprzyjały jej dotąd prądy, ale orkiestra gra, jak na Titanicu.

Wie Pan, wszystko ma swój koniec, czasY dobrobytu też. Skutki poprzedniej władzy(komunistycznej)dopiero teraz widać na Śląsku. W pierwszej dekadzie nowego ustroju zniknęły PGR-y, potem tzw.sklepy 'Społem' , wiele przedsiębiorstw weszło na wolny rynek, w ręce prywatnych inwestorów. Państwo nie utrzyma tak wielu kopalń, w przeciwieństwie do poprzedniej ekipy nie może zaciągać kredytów w nieskończoność. Skończyło się Eldorado. Nie wiem, czy Pan wie, ale przed zamknięciem kilku kopalń, na parę tygodni przed remontowano łaźnie, drążono szyby, sprowadzono do przodka nowe kombajny, które potem zasypano(zalano). Polska gospodarka nie potrzebuje dziś tak dużych zasobów węgla. przedtem też nie cierpieliśmy na jego brak. problem leżał po stronie reglamentacji, deputatów. Górnik miał, a rolnik nie. To był system korupcyjny.

że trudno będzie wybaczyć związkowcom obraz Śląska, jaki zafundowali autochtonom. Śląska kobieta tłukąca w gary? Jakby kobiety do niczego innego nie były stworzone jak tylko do kuchni, nie były zaradne i nie pracowały zawodowe tylko czekały na powrót mężów ...Kobiety śląskie znają swoją wartość. Taki wizerunek to mógł być wyłącznie pomysł panów z przerostem własnego ego

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]