Reklama

Ładowanie...

Siedem i pół

04.07.2006
Czyta się kilka minut
Od soboty 24 czerwca do wtorku 27 czerwca odbyła się druga runda mistrzostw. Mówiono: skończyła się zabawa, zaczęła się prawdziwa gra. Niestety, to prawda.
N

NIEMCY-SZWECJA: w tym meczu spotkały się dwie zupełnie różne czasowości. Odnieść można było wrażenie, że Szwedzi byli gotowi do gry po końcowym gwizdku sędziego; niemiecka ofensywa wywołała trzęsienie ziemi w pierwszych minutach. Później napięcie malało; scenariusza do spotkania nie pisał Hitchcock. Był raczej rodem z polskiego kina moralnego niepokoju lub francuskiej nowej fali: od razu rozebrać drugą stronę, a potem już jej nie dotykać. Wyrzucenie Lucicia, przestrzelenie karnego uczestniczyły solidarnie w zawieszaniu akcji, psychicznym postponowaniu golasa. Trzeba wszak przyznać, że pierwsze pół godziny należało do najświetniejszych w historii niemieckiego futbolu. Taka lekkość, lekkość, która nie dawała odczuć, że stoi za nią metoda, już dawno germańskich nóżek nie niosła. Pierwsza bramka była jeszcze normalna, bardzo dobra, ale metodyczna; w drugiej...

11433

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]