Reklama

Same kłopoty

01.09.2014
Czyta się kilka minut
Można oczywiście powiedzieć, że „uciekł z tonącego statku”, ale pociecha z zastosowania tej oklepanej formułki jest mała. Wyglądało, że sprawiedliwości i prawdzie stanie się niebawem zadość, że jest już z górki, że kapitan nie zdoła uciec.
T

Ta ucieczka jest przykra. Przecież nie chodziło o to, by ocalał, a o to, by sczezł. Tymczasem, przyznajmy: dość nieoczekiwanie zrobiło się pod górkę. Wydawało się, że wszystko, co było do wytłumaczenia ludowi, zostało już wytłumaczone z sukcesem. Lud opowieść zassał, wchłonął na dobre i wystarczyło zaczekać. Roku raptem zabrakło, by życie stało się piękne. Problem dzisiejszy jest jednak taki, że abarot: trzeba tłumaczyć wszystko od nowa.
W najczęściej padającym i najmniej wulgarnym zdaniu: „A niech jedzie”, będącym komentarzem do wydarzeń z minionej soboty, jest wiele irytacji, goryczy i poczucia niesprawiedliwości. Ten wyjazd, ta „ucieczka ze statku”, jest samą przykrością, odsuwa rozkoszne i ustalone projekty w absolutnie nieokreśloną przyszłość. A miało być tak pięknie i prosto – w skrócie: areszt, proces, sąd i wyrok. Długi areszt, długi proces, długi wyrok. Do tej wizji...

3431

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]